Strona
1 z
14 •
1,
2,
3,
4,
5,
6,
7,
8,
9,
10,
11,
12,
13,
14
Wto 07 Gru, 04 11:28 am
Advocatus Diaboli
juz kilka tematow o powodbnej zawartosci jest, ale jest to temat np "o studentach" wiec proiponuje wlansie temat o humorystycznym zabarwieniu ale o tematyce ogolnej, ot tak zeby balaganu nie robic.
Zasady biurokratyczne:
1. Nie myśl !! Jeżeli już pomyślałeś to...
2. Nie mów !! Jeżeli już powiedziałeś to...
3. Nie pisz !! Jeżeli już napisałeś to...
4. Nie podpisuj !! A jak podpisałeś to się k... potem nie dziw !
Wto 07 Gru, 04 4:06 pm
Tresna
Advocatus Diaboli, Nudy ;d
Nie no dzartuje.... Z checia zajrze jak juz sie deczko temacik zapelni Jak na razie mi sie nie chce pisac
Wto 07 Gru, 04 4:25 pm
agata
Tresna, jak tak każdy do sprawy podejdzie to nici będą z tematu AD
Wto 07 Gru, 04 5:00 pm
Tresna
:p a moze mnie o to chodzi :036: Nie no zartuje...ale AD sie nie postaral Pozinien napisac cos wiecej
Wto 07 Gru, 04 6:34 pm
Advocatus Diaboli
Prawo Tertila:
- sprawa raz odłożona, dalej odkłada się sama.
Prawo Clyde'a:
- im dłużej zwlekasz z tym co masz do zrobienia, tym większa szansa że ktoś Cię wyręczy.
Zasada Larsona:
- dokonaj czegoś niemożliwego a szef zaliczy to do Twoich obowiązków.
Reguła Jeffersona:
- tytuły przeważają nad osiągnięciami.
Prawo Wilsona:
- ranga osoby jest odwrotnie proporcjonalna do szybkości mowy.
Wto 07 Gru, 04 7:15 pm
Tresna
:629: No od razu lepiej
Wto 21 Cze, 05 4:18 pm
lauro
Kontrola sanepidu w szkolnej stołówce...
Kontroler:
- Co to jest to zielone i pomarańczowe?
Pani ze stołówki:
- Zielony jest metaforą - trudne słowo - szyneczki z Constaru, a pomarańczowy jest alegorią - jeszcze trudniejsze słowo - barszczyku ukraińskiego...
(za
forum.histmag.org)
Wto 21 Cze, 05 4:47 pm
perii
Wto 21 Cze, 05 6:44 pm
Cathy
LAURO 10 puktów dla Ciebie <hahaha> SRiKSiaki to coś dla nas
Sro 22 Cze, 05 1:11 am
piechol
Szczyt biedy - student cerujący prezerwatywę.
za opisem gg mojej licealnej koleżanki
Sro 22 Cze, 05 2:18 pm
Advocatus Diaboli
piechol, to bylo tak
jaki jest szczyt ubostwa?
wychudzony student, w ciemnym pokoju akademika bez mebli, ceruje ostatnia prezerwatywe
Sro 22 Cze, 05 2:21 pm
agata
cięzki jest żywot studenta...
Sro 22 Cze, 05 5:18 pm
k1
Autentyczna historia z WNSu. Było to na I roku, a jak każdy student politologii wie, w czwartek swe pasjonujące wykłady z socjologii celebruje prof. Sztumski, które to wykłady nie cieszą się zbyt dużą popularnością. Koleżanka nie była podczas semestru ani na jednym wykładzie, toteż nie wiedziała jak rzeczony profesor wygląda. No i przyszedł czas egzaminu. Rzecz jasna nikt przy zdrowych zmysłach nie idzie zdawać do Sztumskiego, tylko do dra Kolczyńskiego, albo do dr Bożenki P. Ale moja zakręcona kumpela nie była w stanie zapamiętać daty egzaminu dla swojej grupy, więc przyszła ostatniego możliwego dnia, kiedy pyta już tylko Sztumski (oj za długa ta historia mi wyszła ). No i stanęła przed drzwiami, gdzie przesiadują socjolodzy. Wtem z toalety wychodzi Sztumski i pyta : "Pani do mnie?". A kumpela na to: "Nie, ja na egzamin z socjologii"
Sro 22 Cze, 05 11:33 pm
Cathy
rozumiem, że zdała
[ Dodano: 22 Czerwiec 2005, 23:34 ]
właściewie to było pytanie
Czw 23 Cze, 05 10:43 am
Kashmir
Niee... no u nas sa lepsze sposoby! Zdarzaja sie np. fotki komorkowe prof. W., tudziez portrety DJ Ś. z komentarzem: 'skoro juz nigdy ich nie zobacze, to przynajmniej bede wiedzial, do kogo na egz przyjsc'
Czw 23 Cze, 05 1:58 pm
marzenia84
Studenci wybrali się na egzamin. Czekają pod drzwiami sali, nudziło im się wiec zaczęli się bawić indeksami. Tak jak to się kiedyś grało monetami w podstawówce - czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany. Tylko że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę trafił indeksem pod drzwi, i do sali w której siedział egzaminator. Przeraził się okrutnie, ale za chwile indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszył się, no więc koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał 3.5, następny 3.0. W tym momencie zaczęli się zastanawiać... Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna (2.5 nie wchodziło w grę). Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator:
- Piątka za odwagę!
(gdyby tak mogło być z WTP )
Czw 23 Cze, 05 2:02 pm
Kashmir
No genialnie 10 puntkow za pomysl! I odwage
Czw 23 Cze, 05 10:15 pm
Salami
marzenia84, to jest AUTENTYCZNA historyjka?!
Pią 24 Cze, 05 1:43 am
agata
pewnie coś w rodzaju 'urban legends'. aczkolwiek ciekawa
Pią 24 Cze, 05 12:39 pm
Kashmir
prawdziwa czy nie - genialna w swojej prostocie
Pią 24 Cze, 05 12:47 pm
agata
prawie jak misja na marsa
Pią 24 Cze, 05 1:21 pm
Kashmir
bo fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego...
Pią 24 Cze, 05 1:25 pm
agata
Anatomia kobiety:
Asystent pyta studentke pierwszego roku na zajeciach:
- Jaki ma pani nabłonek w pochwie?
Studentka (niepewnie):
- Jednowartwowy płaski?
- Tak, chyba po wakacjach...
PS. Prawidłowa odpowiedź brzmi wielowarstwowy płaski.
Pomorska Akademia Medyczna w Szczecinie
za: joe monster
Pią 24 Cze, 05 3:28 pm
marzenia84
marzenia84, to jest AUTENTYCZNA historyjka?!
hehe, gdzieś kiedyś obiło mi sie coś podobnego o uszy (chyba na wydziale prawa, ale ręki sobie uciąc nie dam)
Pią 24 Cze, 05 4:04 pm
lauro
Beszad jeszcze nie zareklamował widzę, w takim razie ja to zrobię
http://www.beszad.zobacz.slask.pl/wice.htmPS prawie sie tarzałem po podłodze ze śmiechu
Pią 24 Cze, 05 5:10 pm
ivenhoe
Polecam tą stronkę myślałem że zjem swoje fuzekle z wrażenia
Ni mo jak ślonski wic
Pią 24 Cze, 05 11:59 pm
muszkieterka
po prostu super!!!!
Sob 25 Cze, 05 11:13 am
piechol
epne, epne
Sro 29 Cze, 05 6:21 pm
Advocatus Diaboli
spoko po slonsku jeszcza trocha godom ale piron wi jak to sie szrajbie?
Czw 30 Cze, 05 4:20 pm
marzenia84
Trwa egzamin na studia prawnicze. Przewodniczacy komisji egzaminacyjnej zadaje pierwsze pytanie kandydatowi:
- Dlaczego chce pan zostac prawnikiem?
- Tato, nie wyglupiaj sie...
eh....jakież to życiowe
Czw 30 Cze, 05 5:05 pm
Advocatus Diaboli
egzamin z prawa:
- prosze mi powiedziec co to jest oszustwo?
- panie profesorze nie wiem, ale moge wytlumaczyc na przykladzie
- prosze bardzo ....
- no wiec oszysto popelnil by pan profesor stawiajac mi teraz pale...
- jak pan smie, co tu pan wygaduje... pan jest bezczelny...
- ale panie prof. przeciez wg kodeksu oszustwo popelnia tek, kto kozystajac z niewiedzy drugiej osoby wyrzadza jej krzywde...
Czw 30 Cze, 05 7:15 pm
Cathy
Dlaczego chce pan zostac prawnikiem?
- Tato, nie wyglupiaj sie...
<hahaha>
Czw 30 Cze, 05 7:19 pm
ivenhoe
W tym dziale szkoda że nie ma dr Waldemara "Cyca" Wojtasika na ostnich zajęciach sypał kawałami jak z rękawa sprawdzając nasze kolokwia - nie wiem czy nastrój mu się udzielił czy co
Oto przykłąd jednego z jego opowiadań :
Podpity student wchodzi na egzamin, na starcie od razu pyta profesora:
- Panie profesorze czy przyjmie pan pijanego studenta na egzamin??
- Co mi tu pan, prosze wyjść
- Ale panie profesorze czy przyjmie pan pijanego studenta na egzamin??
- Niech pan sobie jaj nie robi
- Ale panie profesorze czy przyjmie pan pijanego studenta na egzamin??
- No dobra, ale byle szybko
- Chłopaki wnoście go!!
Ciekawe tylko czy to z autopsji było
Czw 07 Lip, 05 5:07 pm
SepulTribe
Mocno zawiany facet podchodzi do taksówki i mówi:
- przepraaaaszzzam , weejdzzie tu sskrzyyynka piiwa i duuzy tort?
- ładuj pan
- ŁEEEEEEEEEEEEE!!!
Czw 07 Lip, 05 7:11 pm
Advocatus Diaboli
chlopaki, za zenka, zeby zdal....
wchodzi zenek
i jak zdales?
tak, ale jednej nie przyjeli bo miala szyjke urabana
Czw 07 Lip, 05 8:50 pm
Ronie
Przychodzi student na egzamin z historii transportu.
- Proszę podać ile wynosiła długość linii kolejowych w Polsce ?
Student zdębiał ale pyta:
- A w którym roku?
- Wie Pan co, jest mi to obojętne...
- Rok 1493, zero kilometrów
Czw 07 Lip, 05 10:44 pm
Cathy
Jezus zstąpił na ziemię po raz drugi. przechadza się po drodze, ale że nie przystosowany to współczesnego świata, nie zauważył samochodu i ten go przejechał. Leży, gapię się zbierają i w pewnym momencie słychać krzyk z tłumu:
- ludzie zróbcie coś: dzwońcie po karetkę, czerwnony krzyż, cokolwiek!
na co Jezus, szybko się pozbierał i mówi:
- Nie, nie! Już mi lepiej!
z serii seksistowskich mojego kumpla:
Co to jest kobieta?
Złośliwa narośl wokół pochwy...
Czw 07 Lip, 05 11:04 pm
agata
Cathy,
zły joke ;P
- co to jest facet?
- niewrażliwa podstawa penisa
Czw 07 Lip, 05 11:43 pm
OPETH_ka
To ja wole ta druga wersje
Pią 08 Lip, 05 12:21 am
agata
OPETH_ka, trzeba było ją dodać do tej wersji Cathy. coś jej się płcie pomieszały
Pią 08 Lip, 05 12:38 am
Advocatus Diaboli
co facet ma wspolnego z butelka piwa?
on tez jest pusty od szyjki w gore
Pią 08 Lip, 05 12:48 am
agata
Pewien mężczyzna miał wypadek, w wyniku którego stracił prącie. Na szczęście przewieziono go do szpitala na tyle szybko, że przeszczep okazał się jak najbardziej możliwy. Lekarz przedstawił więc swoją propozycję:
- Mogę panu doszyć małego za 10 tysięcy złotych, średniego za 20 tysięcy lub dużego za 30 tysięcy. Którego pan wybiera?
- Proszę poczekać minutkę panie doktorze, musze naradzić się z żoną - odpowiedział głosem pełnym nadziei pacjent. Po kilku minutach lekarz wraca do pacjenta i pyta o decyzje. Ten, przełykając łzy, odpowiada:
- Żona powiedziała, że woli nową kuchnię...
Pią 08 Lip, 05 12:34 pm
OPETH_ka
Advocatus Diaboli, dobrze, ze zdajesz sobie z tego sprawe
Pią 08 Lip, 05 12:36 pm
Cathy
Żona powiedziała, że woli nową kuchnię...
<hahaha> <hahaha> <hahaha>
teraz ja
Rzecz się dzieje w żołądku. Siedzi tam torcik, trochę się nudzi, ale nagle wpada kawusia.
- cześć torcik! co robisz?
-a nic tak sobie siedzę. Nudziłem się, ale fajnie, że jesteś to sobie pogadamy.
- jasne!
rozmawiają sobie, aż nagle wpada kanapeczka:
- cześć! mogę sobie tu z wami posiedzieć?
- jasne! będzie weselej.
Ale nie minęła chwilka a do towarzystwa dołączył sie śledzik. Było już naprawdę wesoło i nagle niespodzianka... wleciała wódeczka:
- Ej tam u góry jest zajebista impreza! Wracamy!
Pią 08 Lip, 05 12:53 pm
Ronie
Syn pyta ojca:
- Tato, co to jest POLITYKA?
Ojciec odpowiada:
- Zobacz, ja przynoszę pieniądze do domu, więc jestem KAPITALISTĄ, Twoja mama rządzi tymi pieniędzmi, więc jest RZĄDEM, dziadek uważa, żeby wszystko było na swoim miejscu, więc jest ZWIĄZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokojówka jest KLASĄ ROBOTNICZĄ, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie lepiej wiodło! Ty jesteś LUDEM, a Twój młodszy brat, który leży jeszcze w pieluchach jest PRZYSZŁOŚCIĄ! Zrozumiałeś synku?
Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim jeszcze przespać. W nocy budzi chłopca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się wniebogłosy. A, że chłopiec nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej dobudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak sobą zajęci, że nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju. Malec postanowił więc, że pójdzie spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go:
- Synku, możesz mi powiedzieć własnymi słowami co to jest POLITYKA
- TAK! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ ROBOTNICZĄ, ZWIĄZKI ZAWODOWE się temu przyglądają, podczas gdy RZĄD śpi, LUD jest całkowicie ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w gównie! TO JEST POLITYKA!
Pią 08 Lip, 05 1:00 pm
agata
sprzed pięciu minut:
mama zasuwa firankę*. coś z tej firanki wylata. KLASK!
mama: "trzeba było latać szybciej"
i poszła
*albo fieranę
Pią 08 Lip, 05 1:07 pm
Ronie
Student zoologii zdaje egzamin.
Znany z niekonwencjonalnego poczucia humoru profesor zadaje podchwytliwe pytanie: - Czy krowie można zrobić skrobankę?
Zaskoczony student zapomina języka w gębie i oblewa. Wieczorem w barze topi swój smutek w alkoholu. Po trzech kolejkach barman nachyla się nad nim i mówi:
- Pan to ma chyba jakiś problem.
Student odpowiada:
- A czy krowie można zrobić skrobankę?
Na to barman ze współczuciem:
- Chłopie, ale żeś się wkopał...
Pią 08 Lip, 05 3:41 pm
Advocatus Diaboli
na examie pada haslo rzucone przez profesora: co to jest examin?
na to student ktoy jest wlasnie pytany: to rozmowa 2 inteligentnych ludzi
examinator: a co jesli jeden z tych ludzi okaze sie kompletnym idiota?
student: nic, to ten drugi bierze index i idzie do domu
Pon 11 Lip, 05 2:36 pm
agata
Przez pustynie zasuwa kangur. Zatrzymuje się. Z torby wysuwa się głowa pingwina.
Pingwin rozglada się i puszcza pawia.
W tym samym czasie na biegunie północnym mały kangur tupie z zimna i cedzi:
- Pierd*ona wymiana studentów!
Pon 11 Lip, 05 3:38 pm
Kashmir
Nad rzeka siedzi krowa i pali trawkę. Zadowolona, klimat i te sprawy.
Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem...
- Jasne! Ciągnij macha bracie i poczuj się cool!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższa chwilę. Zresztą - wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod woda w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci będzie OK.
Jak uradzili tak zrobili. Bóbr się zaciągnął, płynie pod wodą, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te bóbr, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuje sobie trochę...
- Daj trochę stuffu, ja też chce...
- Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy :
- Bóbr k*, WYPUŚĆ POWIETRZE !!!
Pon 11 Lip, 05 5:38 pm
Topik
- Dlaczego nie produkuje się już popularnych kiedyś filmów rysunkowych z serii "Bolek i Lolek"?
- Okazało się, że Bolek był agentem SB
Tratwa płynie, a na niej czterech rozbitków: Niemiec, Polak, Rosjanin oraz Murzyn. Po pewnym czasie zaczęło kończyć się im jedzenie, więc postanowili wyrzucić Murzyna za burtę. Niemiec doszedł do wniosku, że to nie jest fair, więc wymyślił konkurs. Kto nie odpowie na pytanie ten wylatuje za burtę. Zadał pytanie Polakowi:
- Kiedy zrzucono bombę na Nagasaki?
- 1945 r.
- Ok, zostajesz
Pytanie do Rosjanina:
- Ile osób zginęło ?
- 60 tys.
- Ok, zostajesz.
Do Murzyna:
- Nazwiska!
Jechali pociągiem Polak, Niemiec i Rusek. Założyli się o to, kto jest szybszym złodziejem.
Niemiec mówi:
- Dajcie mi dwadzieścia sekund i zgaście światło.
Po dwudziestu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle niemiec oddaje im zegarki.
Rusek mówi:
- Dajcie mi dziesięć sekund i zgaście światło.
Po dziesięciu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle rusek oddaje im kalesony.
Polak mówi:
- Dajcie mi pięć sekund i zgaście światło.
Po pięciu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle wchodzi konduktor i mówi:
- Panowie koniec jazdy, ktoś nam zakosił lokomotywę
Zasypaną śniegami tajgą jadą saniami: Rosjanin, Polak, Niemiec i Amerykanin. Nagle do sań doskakuje stado głodnych wilków. Już mają ich dopaść, lecz Ruski wyrzuca z sań Niemca. Wilki rozszarpują nieszczęśnika. Nie na
długo powstrzymuje to zwierzęta, które doganiają sanie. Ruski wyrzuca Amerykanina. Wilki rozszarpują go, jednak po chwili znów są przy saniach. Wówczas Ruski wyjmuje strzelbę i po kolei strzela do każdego z wilków.
- Dlaczego - pyta Polak - od razu ich nie zastrzeliłeś? Ruski wyjmuje butelkę wódki.
- Coś ty!? Pół litra na czterech?!
Pon 11 Lip, 05 7:09 pm
agata
Zając biega bez wytchnienia po dżungli. Nagle zauważa żyrafę, która kręci dżointa. Zając zatrzymuje się i mówi do żyrafy:
- Żyrafo, moja droga przyjaciółko, nie pal tego świństwa. Pobiegaj raczej ze mną dla utrzymania dobrej formy.
Żyrafa zastanawia się, zawstydzona rzuca dżointa i zaczyna biegać z zającem. Biegną razem i spotykają słonia, który przymierza się do wciągnięcia koki. Zając podbiega do słonia i przejęty prosi:
- Drogi słoniu, nie zażywaj kokainy, to trucizna. Raczej pobiegaj z nami dla zdrowia.
Słoń rozsądnie wyrzuca lusterko i towar, po czym podąża biegiem za zającem i żyrafą. Nagle na drodze zwierzaki spotykają lwa, który przymierza się do wstrzyknięcia sobie pokaźnej działki heroiny.
Przejęty zając:
- Lwie, przyjacielu, nie wkłuwaj się więcej. To śmierć... Pobiegaj z nami, a zobaczysz że to dobrze ci zrobi.
Lew powoli podchodzi do zająca i bez namysłu daje mu po pysku i to tak mocno, ze zając nakrywa się łapami. Reszta zwierząt, zaszokowana, buntuje się przeciwko postępkowi lwa:
- Dlaczego to zrobiłeś? Zając chce tylko nam pomoc...
A lew odpowiada:
- Ten mały skur..syn ciągle zmusza mnie do wariackiego biegania za każdym razem kiedy się nałyka ekstazy.
[ Dodano: Pon Lip 11, 2005 7:37 pm ]
Profesor filologii polskiej na wykładzie:
- Jak Państwo wiecie w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia.
Na to student z ostatniej ławki:
- Doobra, doobra.
[ Dodano: Pon Lip 11, 2005 7:54 pm ]
Przychodzi roześmiana krowa do lekarza
Lekarz: Co Pani taka zadowolona?
Krowa: Nie wiem. To chyba po trawie.
Akwizytor chodzi od domu do domu, aż trafił do domu, którego właścicielka nie ma najmniejszej ochoty z nim rozmawiać, zatrzaskuje więc mu drzwi przed nosem. Ku jej zdziwieniu, drzwi nie zamykają się, lecz odskakują z impetem. Próbuje jeszcze raz, lecz rezultat jest identyczny - drzwi powtórnie odbijają się i stoją otworem.
Podejrzewając, że akwizytor włożył nogę między drzwi a framugę, kobieta cofa się, aby wziąć taki zamach, który nauczy akwizytora grzeczności.
Wówczas odzywa się akwizytor:
- Może odsunie pani najpierw swojego kotka...
Pewna matka zabrała swoją córkę do lekarza i poprosiła o zbadanie spuchniętego brzucha swojej pociechy. Po chwili doktor stwierdził, że córka jest w ciąży. Matka zrobiła się czerwona z gniewu i przez 10 min. kłóciła się z lekarzem, że jej córka jest porządną dziewczyną i nigdy nie popsułaby sobie reputacji przez uprawianie sexu w tak młodym wieku.
W pewnym momencie lekarz wstał i zaczął się patrzeć za okno. Matka zdenerwowała się jeszcze bardziej i mówi:
- Niech się pan nie gapi za okno!!! pan mnie ignoruje!
a lekarz na to:
- nie, nie - ale wie pani coś takiego już się raz zdarzyło, tyle że wtedy na niebie pojawiła się gwiazda i przybyli trzej królowie, a ja bym tego za cholerę nie chciał przegapić.
Wto 12 Lip, 05 4:04 pm
marzenia84
Jakich cech oczekuje kobieta od mężczyzny
ORYGINALNA LISTA (20 lat)
1. Przystojny
2. Uroczy
3. Finansowo ustawiony
4. Uważnie słuchający
5. Bystry
6. Dobrze zbudowany
7. Gustownie ubrany
8. Obdarowujący kosztownymi "drobiazgami"
9. Pełny zaskakujących przemyśleń
10. Pomysłowy, romantyczny kochanek
LISTA POPRAWIONA (w wieku 32 lat)
1. Miły wygląd (brak zakoli itp.)
2. Otwiera drzwi samochodu, przysuwa krzesła
3. Ma dość pieniędzy na miłe obiady
4. Słucha więcej niż mówi
5. Śmieje się z moich żartów
6. Nosi torby z zakupami
7. Ceni stały związek
8. Docenia dobry posiłek
9. Pamięta o urodzinach i rocznicach
10. Romantyczny, upojny wieczór co najmniej raz w tygodniu
LISTA POPRAWIONA (w wieku 42 lat)
1. Niezbyt brzydki (łysa głowa - OK)
2. Nie ruszy samochodem aż nie wsiądę
3. Ciężko pracuje - ale czasami zabierze na okazjonalny obiad
4. Kiwa głowa kiedy mówię do niego
5. Czasami opowiada dowcipy, które już opowiadał
6. Jest w stanie poprzesuwać meble
7. Brzuch nie wystaje spod t-shirta
8. Wie, że nie kupuje się szampana, który zamiast korka ma zakręcany kapsel
9. Pamięta o opuszczeniu deski w toalecie
10. Goli się dokładnie w czasie weekendu
LISTA POPRAWIONA (w wieku 52 lat)
1. Ufortyfikowane wieże włosów w nosie i uszach utrzymuje w porządku
2. Nie beka i nie drapie się publicznie
3. Nie pożycza pieniędzy zbyt często
4. Nie zasypia kiedy wietrzę sypialnię
5. Nie opowiada zbyt często tego samego dowcipu
6. Jest w stanie dobrze wygnieść kształt w tapczanie podczas weekendu
7. Potrafi dobrać skarpetki do ubioru i nosi świeżą bieliznę
8. Docenia dobry obiad przed TV
9. Pamięta twoje imię - okazyjnie
10. Zazwyczaj goli się na weekendy
LISTA POPRAWIONA (w wieku 62 lat)
1. Nie straszy małych dzieci
2. Pamięta gdzie jest łazienka
3. Nie żąda za dużo pieniędzy na utrzymanie
4. Chrapie lekko... ale tylko podczas snu
5. Pamięta dlaczego się śmiał
6. Gdy jest sam w domu potrafi czasami sam wstać
7. Zwykle nosi jakieś ubrania
8. Lubi miękkie jedzenie
9. Pamięta gdzie zostawił swoje zęby
10.Pamięta że to jest weekend
LISTA POPRAWIONA (w wieku 72 lat)
1. Oddycha
2. Trafia do toalety
[ Dodano: 12 Lipiec 2005, 16:09 ]
Drogi serwisie techniczny!
W ubiegłym roku zmieniłam CHŁOPAKA na MĘŻA i zauważyłam znaczny spadek wydajności działania, w szczególności
w aplikacjach KWIATY i BIŻUTERIA, które działały dotychczas bez zarzutu w CHŁOPAKU. Dodatkowo MĄŻ - widocznie samoistnie - odinstalował kilka bardzo wartościowych programów takich jak ROMANS i ZAINTERESOWANIE, a w zamian zainstalował zupełnie przeze mnie niechciane aplikacje PIŁKA NOŻNA i BOKS. ROZMOWA nie działa zupełnie, a aplikacja SPRZĄTANIE DOMU po prostu zawiesza system.
Uruchamiałam aplikację wsparcia KŁÓTNIA aby naprawić problem, ale bezskutecznie. /-/Desperatka.
Droga Desperatko!
Na wstępie pragniemy zwrócić Twoją uwagę, iż CHŁOPAK jest pakietem rozrywkowym, podczas gdy MĄŻ jest systemem operacyjnym.
Spróbuj wprowadzić komendę: C:\\\\MYŚLAŁAM_ŻE_MNIE_KOCHASZ, ściągnąć ŁZY oraz zainstalować WINĘ. Jeśli wszystko zadziała jak powinno, MĄŻ powinien automatycznie włączyć aplikacje BIŻUTERIA i KWIATY. Pamiętaj jednak, iż nadużywanie tych aplikacji może doprowadzić MĘŻA do wystąpienia błędu GROBOWA_CISZA lub PIWO.
PIWO jest bardzo nieprzyjemnym programem, który w pewnych sytuacjach może włączać plik GŁOŚNE_CHRAPANIE.MP3
Cokolwiek byś robiła, pamiętaj jednak, żeby nie instalować TESCIOWEJ.
Nie próbuj też instalować nowego programu CHLOPAK. To nie są współpracujące aplikacje i zniszczą MĘŻA.
Sumując: MAŻ jest wspaniałym programem, ale ma ograniczoną pamięć i nie może szybko włączać nowych funkcji. Musisz przemyśleć możliwość zakupu dodatkowego oprogramowania dla poprawienia pamięci i wydajności.. Ja osobiście polecam GORĄCE_ JEDZENIE lub SEX_BIELIZNĘ .
Powodzenia, /-/ Serwis techniczny.
Czw 14 Lip, 05 12:27 am
Cathy
z cyklu "masz wiadomość" GW: jedna z odpowiedzi na pytanie w teście z wiedzy humanistycznej: Laureatami Nagrody Nike byli np.: Zofia Nałkowska, Cyprian K. Norwid i Adam Mickiewicz"
Wto 26 Lip, 05 2:57 pm
agata
Rozmawia szczur z chomikiem:
Szczur: chomiczku, a ty masz takie same ząbki jak ja, prawda?
Chomik: no mam
Sz: i takie samo gładkie futerko...
Ch: no mam
Sz: i taki sam łysy ogonek
Ch: zgadza się
Sz: to dlaczego ciebie wszyscy lubią, a mnie nie?
Ch: bo Ty masz chu.owy PR
z dedykacją dla Cathy
Wto 26 Lip, 05 4:43 pm
OPETH_ka
No agata, wreszcie wrzucilas branzowy kawal
Wto 26 Lip, 05 7:56 pm
CZaRnYY
Nie chciałem robić nowego tematu, ale warty odnotowania incydent
Wracający z manifestacji pod Sejmem górnicy, którzy wcześniej pobili się z policją, zaatakowali również nieoczekiwanie stojących pod kasami i sklepikiem Legii na ulicy Łazienkowskiej kibiców i przypadkowych przechodniów.
Mocno poszkodowana została przynajmniej jedna osoba. Bandyci zaatakowali też kamieniami (a nawet własnym kaskami) kibiców i pracowników przebywających w tym czasie na terenie klubu. Na szczęście wszyscy wyszli z tego bez szwanku.
Część piłkarzy, którzy chcieli wyjechać z terenu stadionu, nie zaryzykowała i przez kilkadziesiąt jeszcze minut była uwięziona na klubowych obiektach. Do tragedii nie doszło dzięki szybkiej reakcji służb porządkowych Legii, które najpierw wpuściły wszystkich kibiców spod kas za bramę stadionu, po czym szczelnie ją zamknęły i nie dopuściły do przedostania się przez nią górników.
Organizatorzy manifestacji przyszli potem pod bramę stadionu i przeprosili wszystkich za ten, jak to określili, "incydent".
P.S
Ci górnicy chyba bardziej chcieli dokopać Warszawce niż walczyć o swoje prawa - takie wrażenie odniosłem...
Wto 26 Lip, 05 10:17 pm
Topik
Hehe no przecież ich ukochany GKS został przez nią poszkodowany:) w ich mniemaniu:)
Sro 27 Lip, 05 8:52 am
piechol
W auli wykładowej siedzi dwóch studentów. Nie daleko siadła ekstra panienka. Jeden z nich postanowił ją poderwać. Napisał na kartce : "Masz ładną nogę" i rzucił do niej. Panienka się uśmiechnęła i odpisała : "Drugą też mam ładną". Koleś zaraz napisał "To może się umówimy między pierwszą a drugą?". Rzucił i w trzy minuty później wyszedł z panienką z auli.
Student który został, też upatrzył sobie niezłą diewczynę i dawaj ten sam numer:
"Ładną masz nogę"
"Drugą też mam ładną"
"To może się umówimy między trzecią a czwartą"
Panienka się oburzyła, coś napisała, rzuciła i wyszła.
Facuś czyta: "Między trzecią a czwartą to ty się umów z krową!"
Sro 10 Sie, 05 2:55 pm
marzenia84
Z życia wzięte, a w zasadzie z UAM-owskiego forum.
"Michnique napisał:
Czy ktoś mógłby mi napisać jak wyglądają studia w trybie zaocznym, a dokładniej w jakich godzinach odbywają się zajęcia i jak do "zaocznych" podchodzą "dzienni" - czy mają ich za jakiś upośledzonych albo coś w tym stylu ?? Aha, i czy w porywach mobilizacji można się przenieść na studia dzienne??
Odp.
Na wstepie powiem, ze sytuacja wyglada niezbyt ciekawie. W drzwiach wejsciowych zamontowany jest detektor. Jezeli wykryje, ze wchodzi zaoczny - pan z recepcji musi wyskoczyc zza lady i wreczyc koszulke z napisem "Jestem zaocznym". Koszulka wystepuje w 2 modelach - rozowy dla chlopcow i brunatnoniebieski dla dziewczyn. Nastepne uniedogodnienie to toaleta na zetony - kazdy zaoczny dostaje 3 ( slownie trzy! ) zetony na rok i potem dochodzi do dantejskich scen pod drzwiami uchodka. Nie musze chyba pisac, ze zetony staja sie karta przetargowa w wielu konfliktach. Wytworzyl sie nawet maly czarny rynek zetoniarzy ale o tym sza. Co 2 miesiace - w ramach wielkiej loterii dziekan uroczyscie przyznaje jednemu wybrancowi specjalny Żelżeton ktory pozwala mu uzyc zelu do mycia rak po skorzystaniu z ubikacji. Posiadacz zelzetonu moze czuc sie namaszczony, ale jednoczesnie musi byc czujny gdyz na jego zycie czyhaja niespodziewanki przykrej natury. Kolejna sprawa jest to, ze dla zaocznych wydzielone sa specjalne korytarze i windy zeby przypadkiem nie brudzili tych ktorymi przemieszczaja sie studenci dzienni. Wiesz - nie chce mi sie wypisywac wszelkich aspektow niebycia dziennym, ale chyba to, ze panie z szatni pluja zaocznym pod buty czy to, ze prowadzacy zajecia nie przeprowadzaja dyzurow dla zaocznych jest oczywistym. Wiec lepiej sie porzadnie zastanow nad sensem zostawania zaoczniakiem.
P.S.
Ze studentami dziennymi to roznie bywa. Niektorzy zostaja po zajeciach zeby dokarmiac zaocznych czy organizuja zajecia wyrownujace. Bywaja jednak takze tacy, co prowokuja roznego rodzaju akcje typu "Bić! Którego? Zaocznego!". Nie podam nazwisk, bo jeszcze mi zycie mile. To tyle. Pozdrawiam"
Sro 10 Sie, 05 3:00 pm
Advocatus Diaboli
zajecia na studiach zaocznych...
profesor na wykladzie wymawia sie brakiem czasu i poleca zerknac do literatury ktora wypisal na tablicy w celu znalezienia wzoru...
Na to podryw sie student i krzyczy
"Place to i wymagam.."
Sro 10 Sie, 05 3:01 pm
Kashmir
no boskie po prostu cudne
[ Dodano: 10 Sierpień 2005, 15:02 ]
Sro 10 Sie, 05 3:13 pm
Cathy
jej osttni raz tak sie uśmiałam czy dowcipie o szczurku
Wto 16 Sie, 05 1:56 am
Advocatus Diaboli
Metodologia badań:
Pierwsze zajęcia, siedzimy wpatrzeni jak w obraz i rozbrzmiewają pierwsze słowa wykładowcy:
- Drodzy Państwo, to ciężki przedmiot, wiele wymagam na zaliczenie, ale jak jeszcze raz ktoś mi przyniesie wódkę dębową zamiast "czystej" i komis mu nie pomoże...
Medycyna katastrof:
Koleżanka biedzi się ze sprzączką, zakładając koledze uprzęż usztywniającą kręgosłup. Nie bardzo jej to wychodzi.Prowadzący znieciepliwiony:
- No niech mu pani obciągnie porządnie!
Grupa leży, Prowadzący zajęcia mocno zdzwiony:
- Nie rozumiem państwa reakcji- przecież jak pani mu tego prządnie nie obciągnie, to nie będzie dobrze usztywniony!
Sro 24 Sie, 05 9:07 pm
lauro
Pon 19 Wrz, 05 5:16 pm
Cathy
z cyklu szowinistyczne (jej i ja to pisze )
facet miał trzy super dziewczyny i pomyślał że czas sie ustatkować i wybrać jedną. Pomyślał w jaki sposób dokonać selekcji i wykombinował że każdej da 2 tysiące zł i zobaczy co każda z tą gotówką zrobi...
pierwsza postanowila zainwestować w siebie- ciuszki, kosmetyczka, fryzjer, zeby bardziej mu sie podobać, wydała TYLKO tysiąc więc drugi mu oddała
druga postanowiła że jako dowód wielkiej miłosci kupi mu jakiś prezent i tak też zrobiła, wydała na niego 500zł i resztę również oddała
trzecia zainwestowała całą gotówkę na giełdzie i po jakimś czasie zarobiła 10 razy więcej i wszystko to oddała swojemu ukochanemu
facet miał nie lada problem ale wybrał tę z największymi cyckami.
a wiecie dlaczego?
bo faceci nie lecą na kasę!
Pon 19 Wrz, 05 5:33 pm
Topik
a że dziewczyny raczej nie mają okazji lecieć na większe cycki to lecą na kase
Pon 19 Wrz, 05 11:18 pm
user
hmm...pewnie tego jeszcze nie było tutaj
strona tygodnia
Pią 23 Wrz, 05 9:07 pm
Cathy
a cyklu "masz wiadomość" w GW... ogłoszenie w prasie: sprzedam fiata 126p rocznik 1985 lub zamienię na Nokię 3330
Pią 23 Wrz, 05 9:15 pm
Kashmir
mnie rozbroil dowcip w 'Metrze':
lezy sobie mucha na pleckach i macha nozkami. podchodzi do niej druga i pyta:
- aerobik?
- nie. muchozol
Pią 07 Paź, 05 12:00 pm
Cathy
usłyszane przed chwilą od FACETA:
pogrzeb. trumna wystawiona w domu, każdy może pożegnac się po raz ostatni ze zmarłą; do trumny podchodzi zięć zmarłej i przytula się do niej, tak policzek przy policzku, z czułością w oczach... jednak nikt nie dał się nabrać bo każdy wiedział, że nie żyli ze soba w zgodzie; w końcu ktoś z rodziny nie potrafił dłużej wytrzymać tej obłudy, podchodzi do faceta z oburzeniem i mówi:
- co ty robisz?! przecież nikt sie nie nabierze że Ty niby żałujesz że umarła!
- stary, wczoraj tak upiłem się ze szczęścia że ta jędza w końcu umarła, teraz mam tak kosmicznego kaca, a ona jest taka zimniutka...
Pią 07 Paź, 05 2:46 pm
perii
chciałam tu zaapelować do katineczki, by przytoczyła treść sms-a swojego chłopaka, który mnie po prostu powalił, ale nie pamiętam całego i nie chciałabym go schrzanić.
Pią 07 Paź, 05 3:28 pm
katineczka
perii, dla ciebie wszystko
treść sms-a:
czy wiesz, jakie jest najsmutniejsze zwierzątko świata? Mężczyzna! Bo ma piersi bez mleka, ptaszka bez skrzydełek, jajka bez skorupek i worek bez pieniędzy... 80% kobiet juz nie wychodzi za mąż, bo zrozumiało, że dla 60 gram kiełbasy nie opłaca się brać całego wieprza do domu... przygarnij kropka...
miłej zabawy
Pią 07 Paź, 05 3:46 pm
Topik
po co kobiety udają orgazm??
bo myślą że facetów coś to obchodzi
Pią 07 Paź, 05 3:51 pm
martini
Pan Bóg zawołał do siebie Adama i Ewę. Pyta:
-Kto chce sikać na stojąco?
Adam sie wyrywa:
- Ja chce! Ja chce! Ja! Ja!
Pan Bóg:
- No dobra, to dla Ewy został wielokrotny orgazm
Sob 08 Paź, 05 7:39 pm
Cathy
treść sms-a:
głupio Wam, co?
Sob 08 Paź, 05 7:51 pm
Kurhan
"życie jest jak Miriam - niby fajne, a tu nagle ch...<ekhm>"
Sob 08 Paź, 05 7:54 pm
piechol
- Widziałem Miriam.
- I co ?
- I ch*j
Czw 13 Paź, 05 7:43 pm
Cathy
na takiej jednej stronce znalazłam:
dlaczego faceci są wyżsi od kobiet?
bo chwasty szybciej rosną.
kobiety są jak Media Markt: nie dla idiotów!
a ja tak sobie siedzę i myślę co robi pozostałych 6 cudów świata
ja mam 20 lat, ty masz 20 lat, przed nami bezrobocie
dlaczego Bóg stworzył najpierw mężczyznę?
bo musiał zacząć od zera
Czw 13 Paź, 05 7:55 pm
ivenhoe
Dlaczego kobieta ma krótsze stopy od męzczyzny??
Żeby mogła stac bliżej zlewu
Czw 13 Paź, 05 8:01 pm
Cathy
Żeby mogła stac bliżej zlewu
wstręciuch
czym się różni facet od litery Q?
niczym! wielkie zero z małym ogonkiem
Czw 13 Paź, 05 8:15 pm
Advocatus Diaboli
jaka jest roznica miedzy zona a kochanka?
40 kg.
jaka jest roznica miedzy mezem a kochankiem
40 min.
Pią 14 Paź, 05 4:08 pm
lauro
- Co Jakubowska może przynieść mężowi do więzienia?
- Gazety lub czasopisma.
Giertych na poczcie
Roman Giertych poszedł na pocztę wypłacić pieniądze z konta, ale zapomniał dowodu. Kasjerka tłumaczy mu:
- Nie mogę wypłacić pieniędzy, dopóki nie udowodni mi pan swojej tożsamości.
- No jak to? Jestem Roman Giertych, Liga Polskich Rodzin, komisja śledcza...Niech pani pani zapyta kogokolwiek na ulicy!
Kasjerka:
- Ponieważ nie ma pan przy sobie dowodu, niech Pan w jakiś inny sposób potwierdzi swoją tożsamość - zgadza się kasjerka.
- W jaki sposób?
- Kilka dni temu w podobnej sytuacji był senator Lato. Zagrał z naczelnikiem w piłkę i zaraz wypłaciłam mu pieniądze bez problemów, poseł Gabriel Janowski odtańczył kazaczoka sejmowego i także otrzymał przelew bez dowodu...Niech pan coś wymyśli...
Giertych podrapał się po głowie, zamyślił się, głupio usmiechnął, a po chwili mówi:
- Wie pani, same głupoty mi w tej chwili przychodzą do głowy...
- Wspaniale pośle Giertych, wspaniale!!! Już nie musi pan pokazywać dowodu!
Kwaśniewski podpisuje z Havlem umowę o współpracy kulturalnej. Kwaśniewski podpisał a Havel czyta umowę; piec, dziesięć minut, wszyscy czekają w końcu Kwaśniewski nie wytrzymuje i pyta Havla czy musi to wszystko teraz czytać w końcu przeczytał to wcześniej. Havel mówi:
- Musze przeczytać, żeby nie było jak w '68 jak zamiast "Czerwonych Gitar" przysłaliście nam "Czerwone Berety".
Czym różniły się bajki w II i III Rzeczpospolitej?
- W II RP zaczynały się od "Dawno, dawno temu, za górami, za lasami..." W III RP zaczynają się od: "Kancelaria Prezydenta RP stanowczo dementuje, jakoby pan prezydent..."
Prezydent Kwaśniewski ma jechać z oficjalną wizytą do Niemiec, ma się spotkać z kanclerzem Schoroederem. Przed wyjazdem pakuje swoją walizkę. Bierze do ręki krawat i słyszy żonę:
- A po co ci ten krawat?
- To będzie mój prezent dla Schoroedera.
- Cóż za głupi pomysł! Na prezent trzeba mu dać coś typowo polskiego.
- Wiem, ale po cholerę mu 3 miliony bezrobotnych?
Wykoleił się pociąg wiozący posłów. Na miejsce pędzą ekipy ratownicze, karetki i śmigłowce. Gdy przybyli okazało się, że nie ma żadnych ciał. Szef ratowników pyta okolicznych mieszkańców:
- Gdzie się podziali wszyscy z tego pociągu?
- Pochowalim.
- Wszyscy zginęli, co do jednego?
- No niektórzy mówili, że jeszcze żyją, ale kto by tam, panie, politykom wierzył...
Pią 14 Paź, 05 5:52 pm
Kashmir
dialog dzisiejszy:
kolega 1: - Masz 2 dlugopisy?
kolega 2: - A gryziesz?
Pią 14 Paź, 05 6:49 pm
Cathy
po zajęciach kolega zaczepia koleżankę:
- ej! kopsnij fajkę! (dawno nie słyszałam tego określenia i jakoś mnie rozbawiło )
Sob 15 Paź, 05 4:11 pm
Neily
Pewnego razu Michnik zaczął się tak jąkać, że się udusił.
Stoi u wrót Niebios, gdy nagle pojawia się Św Piotr i serdecznie zaprasza go do środka. Michnik rozgląda się dookoła i widzi że w niebie są same zegary. Zdezorientowany pyta:
-Św Piotrze, co mają oznaczać te zegary i dlaczego każdy z nich wskazuje inną godzinę?
-Widzisz Synu, każdy gdy przychodzi na świat dostaje taki zegar ustawiony na godzinę 12. Z każdym kolejnym kłamstwem wskazówki zegara cofają się o minutę. Tam na przyklad jest zegar Św Teresy, który wskazuje godzinę 12, co znaczy, że nigdy w życiu nie skłamała.
Michnik po chwili zadumy:
-Św Piotrze, mam takie pytanie-gdzie znajdują się zegary Rywina i Jakubowskiej?
Na co Św Piotr:
-Tych Synu to używamy jako wentylatorów
Nie 16 Paź, 05 11:08 am
Kashmir
na cwiczeniach z socjologii kultury:
mgr: - jakie sa rekacje miedzy kultura i natura?
student: - wystepuja naturysci i kulturysci...
---
przytoczone przez Pana Doktora:
student: - istnieja takie wyzsze formy bytu, jak Bog, kosmici...
Nie 16 Paź, 05 11:35 pm
lauro
Piękny Sen
Rok 2045, Warszawa
Z pałacu prezydenckiego wyruszyła właśnie kolumna samochodów z samym prezydentem Lechem Kaczyńskim. Kieruje się w kierunku lotniska im. Jana Pawła II, najnowocześniejszego tego typu obiektu na świecie. Za niespełna pół godziny wyląduje na nim prezydent USA. Celem tej wizyty jest prośba o zwiększenie pomocy finansowej dla Ameryki oraz podpisane sojuszu wojskowego. Prezydent USA, George W. Busch 2, doskonale zdaje sobie sprawę, że sojusz militarny z najsilniejszym państwem na świecie ochroni jego ojczyznę przed inwazją chińskiej armii. W końcu to Polska podbiła wpierw Niemcy, zmuszając je do płacenia wysokich kontrybucji, a następnie Białoruś i Rosję. Gniew prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie oszczędził nawet Francji, na którą zrzucono bombę atomową. Podobno w najbliższych miesiącach ma dojść do odwetu za potop szwedzki...
40 minut później...
Właśnie rozpoczęła się oficjalna wizyta prezydenta USA w Polsce. Prezydent George W. Busch 2 schodzi po schodkach na płytę lotniska gdzie już czeka na niego Lech Kaczyński. Amerykański przywódca nienaganną polszczyzną wita się z naszym prezydentem. George W. Busch 2 zapewnia Lecha Kaczyńskiego, że jest jego wielkim przyjacielem. I nie przeszkadza mu wcale, iż Kaczyński został dożywotnim prezydentem Polski – to żaden zamach na demokracje dodaje, tylko nagroda za zbudowanie potęgi IV RP!
Po przywitaniu prezydenta USA na lotnisku wszyscy udali się do Pałacu Kultury i Nauki im. Jana Pawła II, gdzie będą prowadzone szczegółowe rozmowy.
- Powiedz mi – pyta się George W. Busch 2 – jak udało Ci się uporać z problemem bezdomnych?
- Wybudowałem im mieszkania! – odpowiada Lech Kaczyński
- No dobrze – dopytuje się prezydent USA – ale co zrobiłeś z bezrobotnymi?
- Budują domy dla bezdomnych – odpowiada szczerze Lech Kaczyński.
- A jak udało Ci się nawrócić muzułmanów na katolicyzm? – pyta się jeszcze bardziej ciekawy George W. Busch 2.
- Wysłałem tam z misją ojca Rydzka – znów szczera odpowiedź Kaczyńskiego.
Rok 2005, Warszawa godzina 4:54
- Co Ci jest? – pyta się Jarosław Kaczyński brata.
- Nic – odpowiada Lech – miałem piękny sen…
za
www.spieprzajdziadu.pl
Pon 17 Paź, 05 2:38 pm
Topik
lauro jak lubisz takie rzeczy to polecam:
http://www.wielkarzeczpospolita.net/
Pon 17 Paź, 05 4:44 pm
DaMiAn
mam nadzeje, że nie uraże niczyich uczuć religijnych:
Nowy ksiądz byl spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafi, więc
prosił koscielnego żeby mógł do swiętej wody dołożyć kilka kropelek wódki, aby
się rozluźnic.I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze ( a nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju
znalazł list:
DROGI BRACIE
-Następnym razem dolóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do
wódki;
-Na początku mówi się "Niech bedzie pochwalony", a nie "kurwa mac"
-Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie ciągnal kabla, tylko zabił Abla,
-Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi sie z ambony po schodach, a
nie zjeżdża po poręczy.
-A na koniec mówi sie Bóg zapłać a nie Ciao
-Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duze t"
-Nie wolno na Judasz mówic "ten skurwysyn"
-Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
-Jest 10 przekazań a nie 12;
-Jest 12 apostołów a nie 10;
-Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
-Inicjatywa aby ludze klaskali była imponujaca ale tańczyć makarene i
robić "pociąg" to przesada;
-Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
-Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut;
-Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie kurwą;
-Jezusa ukrzyżowli, a nie zajebali
-Ten obok w "czerwonej sukni" to nie byl transwestyta, to byłem ja,
Biskup.
-I w końcu Jezus byl pasterzem a nie pierdolonym domokrążcą!
Pon 17 Paź, 05 9:07 pm
agata
On przerywa czytanie gazety i mówi:
- Kochanie, posłuchaj tego. Okazuje się, że kobiety rzeczywiście gadają
znacznie więcej niż mężczyźni. "Według ostatnich badań kobieta w ciągu dnia
używa 30 000 słów, podczas gdy mężczyzna tylko 15 000..."
Zapadła chwila ciszy. On wrócił do lektury, a ona mówi:
- Ale to wszystko przez was, bo musimy wam wszystko dwa razy powtarzać!
On odrywa wzrok od gazety i pyta:
- Przepraszam, co mówiłaś kochanie?
Pon 17 Paź, 05 9:20 pm
Advocatus Diaboli
widze same perlki przybyly
Pon 17 Paź, 05 10:06 pm
Ronie
Podczas mszy ksiądz zbiera na tace.
Podchodzi do starszej pani, która wrzuca 1zł, zadziwiony ksiądz mówi:
- Złotóweczka?! Pora wziąc mały kredycik
Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...
Ocean. Wokół samicy pływa wieloryb i narzeka:
- Organizacje ekologiczne, setki aktywistów, tysiące polityków i naukowców, dziesiątki tysięcy ludzi na manifestacjach w tylu krajach robi wszystko aby zachować nasz gatunek, a Ciebie boli głowa?!!
Wto 18 Paź, 05 8:44 pm
Kashmir
z ostatniej chwili:
idzie sobie moja mamusia z psem na spacerze. nagle widzi, jak do mojego psiaka podbiega maly kundelek, a za nim jego wlascicielka wola: "FOLDYN"
Sro 19 Paź, 05 9:42 pm
davor
Przychodzi zajączek do sklepu misia i mówi:
- pół kg soli
na to misiek:
wiesz zajączku nie mam jeszcze wagi więc nasypie Ci na oko
- w d... sobie nasyp pajacu jeden
Stoi goły facet przed lustrem i mówi:
- dwa cm dłuższy i byłbym królem
na to jego żona:
- dwa cm krótszy i byłbys królową
Nie 23 Paź, 05 9:08 pm
lauro
Na polepszenie humoru po przegranych wyborach... Pierwszy dowcip związany z sytuacją w Najjaśniejszej Czwartej.
Pani w szkole pyta Jasia czy wie co to jest referendum. Jasiu odpowiada:
- To jest chyba jakiś owad...?
- A skąd ci to przyszło do głowy? - pyta pani.
- Bo jak mama zapytała tate co myśli o referendum to on odpowiedział: a to mi koło dupy lata.
Spowiedź. Staruszek podchodzi do konfesjonału i szepcze z przejęciem:
- Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę, która ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki i prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy siedemnastki, zatrzymaliśmy się w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi naraz.
- Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
- Jakiego grzechu?
- To co z ciebie za katolik?
- Jestem żydem...
- To czemu mi to wszystko opowiadasz?
- Wszystkim opowiadam!
Producent broni umarł i trafił przed oblicze Boga. Bóg sie pyta:
- Czy robiłeś coś złego za życia?
- Broń Boże.
Przychodzi Małgosia do spowiedzi do pokoju. I mowi:
- Jasio mnie zgwalcil.
Ksiadz sie podjarał i mowi:
- Jak to wygladało?
- Najpierw kazal mi sie rozebrac.
Wiec ksiadz zrobil to samo i ja rozebrał.
- A potem co było? - pyta sie ksiadz.
- Potem Jasio kazal mi sie polozyc na stole.
Wiec ksiadz kazal sie jej polozyc.
- A potem co bylo?
- A potem to mie wyruchał.
Ksiadz wiec to samo zaczal ja ruchac.
- A potem co było? - pyta sie ksiadz. Na to Małogosia:
- A potem to zarazileam go HIV-em.
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda, miała ciągłe kłopoty z jednym z uczniów. Spytała więc:
- Jasiu, o co ci chodzi?
Jasiu odpowiedział:
- Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!
Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora .
Kiedy Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi cala sytuację. Nauczyciel powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie, będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej kłopotów. Nauczycielka się zgodziła.
Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu, po czym dyrektor zaczął zadawać pytania.
- Ile jest 3 x 3?
- 9.
- Ile jest 6 x 6?
- 36 .
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor, uważając, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi .
Dyrektor spojrzał na panią Magdę i powiedział:
- Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
Pani Magda spytała,czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań.
Zarówno dyrektor, jak i Jasiu zgodzili się (i wtedy się zaczęło).
Pani Magda spytała:
- Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
- Nogi - po chwili odpowiedział Jasiu.
- Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?
- Kieszenie.
- Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?
- Kokos.
- Co wchodzi twarde i różowe, a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko, ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział:
- Guma do żucia.
Pani Magda kontynuowała:
- Co robi mężczyzna - stojąc, kobieta - siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy, ale zanim zdążył się odezwać.. .
- Podaje dłoń.
Jako że Jasiu radził sobie nadzwyczaj dobrze, pani Magda postanowiła zadać mu kilka pytań z serii "kim jestem".
- Wkładasz we mnie drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie.
- Namiot.
- Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Drużba zawsze ma mnie pierwszy.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty, ale Jasiu odpowiada bez wahania:
- Obrączka ślubna.
- Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze.
- Nos.
- Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
- Strzała - odpowiedział Jasiu, po czym dyrektor odetchnął z ulgą i rzekł:
- Wyślijcie Jasia od razu na studia. Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!!!
(ten to tak w ramach nienamawiania do emigracji)
Stewardesa dostała polecenia od kapitana,by w sposób dyplomatyczny i delikatny poinformowała pasażerów o tym, ze samolot ma awarie i za kilka chwil się rozbije.Stewardesa wychodzi do pasażerów i pyta:
-Czy wszyscy maja paszporty?
Pasażerowie z entuzjazmem odpowiadają:
- Taaak!
- W takim razie niech wszyscy je podniosą i zamachają do mnie.
Pasażerowie podnoszą paszporty w gore i radośnie machają.
- A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad głową,
rolujemy...ciasniutko,ciasniutko...
Pasażerowie entuzjastycznie zwijają dokumenty, ciaśniutko...
A teraz niech wszyscy wsadza sobie je głęboko w dupe, żeby zwłoki dało się łatwo zidentyfikować.....
Pisemny egzamin na Polibudzie. Profesor czyta gazetę, wszyscy jak się należy spodziewać aktywnie zżynają.
Rok I:
Profesor powoli chowa gazetę... wszystkie ściągi są szybko chowane.
Rok II:
Profesor powoli chowa gazetę... wszystkie ściągi są zasłaniane dłoniami.
Rok III:
Profesor powoli chowa gazetę... studenci chowają książki.
Rok IV:
Profesor powoli chowa gazetę... studenci zamykają książki.
Rok V:
Profesor powoli chowa gazetę... z sali rozlega się "khem- khem" profesor wyciąga z powrotem gazetę.
Nie 23 Paź, 05 9:27 pm
Cathy
u mnie w domu... a właściwie w moim pokoju:
czasem lubię sobię pośpiewać przy radiu, dosyć głośno nawet i nie inaczej był dziś; w pewnym momencie zauażyłam że w drzwiach stoi tata, sojrzałam pytająco na co on odpowiedział: "patrzę jak śpiewasz, bo słuchać się nie da" hahaha
Wto 25 Paź, 05 4:41 pm
nirel
Dostałem coś takiego na GG
Kaczyński przedstawia swój program w sejmie, kolejno wymienia
postulaty
"...chciałbym stworzyć 3 mln mieszkań, ograniczyć inflację,
ale jednocześnie zwiększyć wydatki publiczne, wprowadzić nieodpłatne
kształcenie dla wszystkich studentów, 2 krotnie zwiększyć emerytury i renty
a
jednocześnie ograniczyć dziurę budżetową ..(...)" Nagle wypowiedź przerywa
głos z sali :
- Panie Kaczyński, tak to tylko Panu w Erze dopasuja
Wto 25 Paź, 05 5:33 pm
perii
też to dostałam i jeszcze magiczny łańcuszek:
Drogi Polaku
W związku ze zwycięstwem Kaczorów PISiorów na znak protestu roześlij ten łańcuszek do wszystkich, których masz na gg.
Jeśli wyślesz go do:
5-10 osób -to będziemy mieli przejebane
10-30 osób - też będzie przejebane
30-50 - będzie przejebane
ponad 50 osób - także będzie kurwa przejebane
Bo teraz to już nic kurwa nas nie uratuje
Rest in PIS
Nie 30 Paź, 05 10:08 pm
agata
Sobota. Wieczorem walczy Gołota o mistrzostwo świata. Roman nie może się wprost doczekać!
3 godz. przed walką - Roman kupuje piwo i precelki. Duuużo piwa.
2 godz. przed gongiem - Roman sprawdza czy piwo mrozi się w lodówce.
30 min przed walką- Roman odgrzewa precelki, przekłada piwko.
1 minuta - Roman siedzi przed telewizorem, zimne piwo w łapie, w drugiej - ciepły precelek...
Gong... !!!
Pierwsza runda, pierwszy cios... drugi.. trzeci...Nokaut!!!
Roman siedzi, nic nie mówi. Wzdycha.... łzy mu sie w oku kręcą.... Wkur***ny na maxa...rozczarowany - kompletna załamka..
W drzwiach stoi jego żona, Rozalia. Spogląda na Romana i rzecze :
- I co???? Teraz mnie rozumiesz??????
Wto 01 Lis, 05 10:57 pm
Donnie Brasco
Na ławeczce w parku siedzi facet i kobieta. Obydwoje tak około 40. Ona czyta książkę. On rozgląda się ciekawie dookoła. W pewnym momencie rozlega się krzyk kobiety :
- Ratunku, policjaaaa!
Jak spod ziemi wyrasta patrol Straży Miejskiej.
- Co się stało?
- Ten facet chciał mnie zgwałcić. Aresztujcie zboczeńca.
- Co pan ma na swoją obronę? - strażnik zwraca się do mężczyzny.
- Paa-panie właa-adzo.To-o nie-nie-nieeeporozumie-e-enie. Siedzi-i-my tu-tutaj ra-ra-razem, a-a na ale-e-ejce spa-a-ace-erują go-gołębie. To-o ja mó-mó-mówię: " Mo-mo-może my-y by-by-byśmy ta-a-ak ja-a-ak o-o-one". Ty-tylko że za-za-za-nim skoń-skończyłe-e-em mó-mó-mówić. to-o-o ku-ku-ku*wa sy-y-ytuacja-a u go-go-łębi sie-ę-ę ra-ra-radyka-a-alnie zmie- zmie-zmieniła.
Na Białorusi w najbliższym czasie odbędzie się demokratyczne referendum.
Będzie jedno pytanie i dwie możliwe odpowiedzi
-Czy nie masz nic przeciwko wyborowi prezydenta Łukaszenki na kolejną
kadencję ?
a) Tak, nie mam nic przeciwko
b) Nie, nie mam nic przeciwko
TRUDNE SŁOWA
Słowa BARDZO TRUDNE do wymówienia po spożyciu:
1. Wyindywidualizowany entuzjasta
2. W czasie suszy szosa sucha
3. Lojalna Jola
Słowa ABSOLUTNIE NIEMOŻLIWE do wymówienia po spożyciu:
1. Nie, dzięki chłopaki, mi już nie polewajcie...
2. Nie, nie namawiajcie mnie, nie będę śpiewał...
3. Przykro mi piękna nieznajoma, ale nie mam ochoty na seks ...
Przychodzi gość do burdelu, robi co trzeba a po skończeniu płaci jej. Dziwka bierze kasę i mówi:
- Syfilus autentilus.
Gość na to:
- Dolarus falsifikatus
Idzie Czerwony Kapturek przez las i spotyka wilka. Wilk rzuca się na niego i go
gwałci. Czerwony Kapturek wstaje...otrzepuje sukienkę i pyta:
- Wilk....a Ty masz świadectwo, że nie masz AIDS?
Wilk:
- Mam.
Czerwony Kapturek:
- To podrzyj.
Zakonnica stoi na stopa. Zatrzymuje się piękna blondi w pięęęknym samochodzie.
Jadą jadą i zakonnica do blondynki:
- Ależ ładny ma pani naszyjnik. To pewnie od męża?
Blondynka ze śmiechem:
- Nie, nie to od kochanka...
Jadą jadą dalej i zakonnica do blondynki:
- Ale samochód to ma pani naprawdę świetny. On to na pewno od męża jest?
Blondynka:
- Nie, nie to też od kochanka... A widzi siostra tam z tyłu na siedzeniu to
cudowne futro? To też od kochanka dostałam.....
Dojechały do zakonu, zakonnica pożegnała sie i wysiadła.
Wieczorem o 22.00 już po kolacji i wieczornych modlitwach zakonnica położyła
się do łóżka. Po kilku minutach nagle słyszy ciche pukanie do drzwi i szept:
- Siostro, siostro... to ja.... ksiądz Antoni...
A zakonnica na to:
- W DUPE SOBIE WSADŹ TE SWOJE BOMBONIERKI !
Trójka dzieci z 1 klasy stoi przed ostatnia szansa aby otrzymać promocje do drugiej klasy. Przepytuje je dyrektor:
Jasio, przeliteruj słowo TATA
T A T A
Świetnie! Zdałeś!
A teraz Monika, przeliteruj słowo MAMA
M A M A
Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy...
A teraz ty Ahmed...
Przeliteruj proszę.... DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCOW W SWIETLE POLSKICH PRAW KONSTYTUCYJNYCH....
W szpitalu rodzi sie jednocześnie trójka dzieci. Jedno małżeństwa z Krakowa, drugie małżeństwa z Warszawy i trzecie z Kenii. Burdel w szpitalu jak zwykle. Niestety pielęgniarki mylą dzieci i potem długo myślą jak rozwiązać ten problem. W końcu decydują sie ze
pokazać dzieci ojcom i pozwolą im wybrać. W trzech łóżeczkach leży trojka dzieci (jedno czarne i dwa > białe). I tak pierwszy wybiera ojciec z Krakowa.
-No wiec które pan wybiera - pyta pielęgniarka
Facet myśli długo, po czym mówi - DAJCIE MI CZARNEGO!
Pielęgniarka jest w szoku.
-Jest Pan pewien ze to pana dziecko?? Proszę jeszcze chwile pomyśleć!
-A H.. DAJCIE MI CZARNEGO, NIE BĘDĘ RYZYKOWAŁ WARSZAWIAKA!!
Rano w biurze.
- Cześć Zośka. Coś taka smutna ?
- Widzisz Jadziu, wczoraj po pracy poznałam super faceta, poszliśmy do niego i przeżyłam trzy godziny wprost niebiańskiego seksu.
- Więc tym bardziej pytam czego jesteś taka smutna ?
- Bo wieczorem wróciłam do domu i mąż mnie po swojemu wy***ał
Wto 01 Lis, 05 11:02 pm
natt
Donnie co do slow nie-do-wymowienia ... sprobuj po pijaku powiedziec 'cocacola'.
Wto 01 Lis, 05 11:03 pm
piechol
ale koka-kola czy coca-cola ?
Wto 01 Lis, 05 11:07 pm
natt
kokakola. bez zagramanicznych akcentow ofkorz ;]
Wto 01 Lis, 05 11:08 pm
piechol
hm... nie zwykłem pić, jednakże jak już mi się to zdarzy to spróbuję
[ Dodano: 01-11-2005, 23:09 ]
Wto 01 Lis, 05 11:12 pm
Advocatus Diaboli
Śnieżka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzić, czy to, co o nich mówią
jest prawda, tzn. Śnieżka najpiękniejsza, Herkules najsilniejszy, a
Quasimodo najbrzydszy. Postanowili zapytać o to zwierciadełka. Pierwsza od zwierciadełka wychodzi Śnieżka i sie cieszy:
- Hurra, jestem najpiękniejsza!
Potem kolej na Herkulesa:
- Hurra, jestem najsilniejszy!
Na końcu wychodzi Quasimodo:
- Ku**wa! Kto to jest ta Kaczyńska z Warszawy?
Wto 01 Lis, 05 11:14 pm
Donnie Brasco
Wystąpienie JM Rektora UŚ podczas inauguracji XXXVIII roku akademickiego 2005/2006
(...)Szanowni Państwo,
Na koniec opowiem Państwu mój ostatni sen. Śnił mi się słoneczny dzień, nad brzegiem krystalicznie czystej katowickiej Rawy, na wysokości nowej uniwersyteckiej hali sportowej szykowały się do regat osady wioślarskie Uniwersytetu, Akademii Ekonomicznej, Politechniki Śląskiej, a także Oxfordu i Cambridge. Na znak sędziego łodzie ruszyły przepływając wkrótce pod kolorowym mostem na ulicy Bankowej, aby po chwili zrównać się z elegancką bryłą Biblioteki Akademickiej, której ceglastoczerwona fasada kontrastowała ze stonowanym budynkiem Wydziału Prawa i Administracji, gdzie w tym czasie w jednej z sal odbywał się wykład w języku angielskim dla licznie zgromadzonej i żywo reagującej braci studenckiej. To nie był wykład, ale raczej żarliwy dyskurs, w trakcie którego uśmiechnięty, jednoetatowy profesor polemizował ze studentami, stawiając przed nimi trudne problemy, które oni ochoczo i twórczo rozwiązywali. W tym momencie [we śnie] przeniosłem się do Sosnowca, gdzie w miejsce szarego budynku dawnego Szpitala Pediatrycznego stał nowy przeszklony gmach instytutów neofilologicznych. W dziekanacie przyjazna urzędniczka z uśmiechem na twarzy tłumaczyła studentom nowe zasady przyznawania stypendiów, których wysokość nareszcie wzrosła do właściwego poziomu. Było widać, że pani w dziekanacie traktuje studentów jako ważnych członków społeczności uniwersytetu, a nie jak natarczywych petentów czy klientów.
Sen nagle przeniósł mnie do Cieszyna, gdzie w multimedialnej auli Uniwersyteckiego Centrum Konferencyjnego odbywały się właśnie obrady Światowego Kongresu Biotechnologów. Część uczestników Kongresu raczyła się kawą na tarasie przed czterogwiazdkowym hotelem uniwersyteckim „Academicus”. Z budynku Instytutu Sztuki wybiegli na zajęcia plenerowe różnojęzyczni studenci, reprezentujący dalekie kraje.
Sen znów mnie przeniósł, tym razem do Chorzowa, gdzie w ultranowoczesnym budynku laboratoryjnym Interdyscyplinarnego Centrum Badawczego grupa japońskich biznesmenów negocjowała warunki zakupu najnowszej technologii produkcji nowego rodzaju materiału z pamięcią kształtu otrzymanego przez naszych uniwersyteckich naukowców.
W tym momencie sen został brutalnie przerwany dzwonkiem telefonu. Telefonował Pan Prorektor Wiesław Banyś, informując mnie, że po raz kolejny obcięta została dotacja na działalność statutową. (...)
Janusz Janeczek
Rektor Uniwersytetu Śląskiego
Wto 01 Lis, 05 11:16 pm
piechol
To, co ostatnio znalazłem :

Wto 01 Lis, 05 11:16 pm
natt
@Piechol - polecam naciaganie naburmuszonym damom w srednim wieku kapelusza na oczy. osobiscie wyprobowalam a i jeszcze moze inscenizacja scenki ' halo, dziendobry, chcialam zamowic 2 hamburgery i frytki' przez kasownik
Wto 01 Lis, 05 11:18 pm
Cathy
oj Donnie, żarty się Ciebie trzymają
Wto 01 Lis, 05 11:19 pm
piechol
a i jeszcze moze inscenizacja scenki ' halo, dziendobry, chcialam zamowic 2 hamburgery i frytki' przez kasownik
a oczywiście dwa przystanki dalej wsiada kumpel z tymi hamburgerami i frytkami, bierze kasę i wysiada
Wto 01 Lis, 05 11:22 pm
natt
im roznorodniej tym ciekawiej. najlepiej wypada wrzut w stylu polskiej reklamy mtv - z hamburgerami wsiadaja dwie laski, zamawiajacym jest oczywiscie koles, laski zaczynaja tanczyc przy rurkach autobusowych, muzyki tylko brakuje ;]
Sro 02 Lis, 05 9:53 am
agata
Poniedziałek 7:00
Allah Akbar Cały świat się o nas dowie. Dziś zamach na okupantów z Polski. Tym razem na ich ziemi. Cel - Okęcie. Tradycyjnie porwiemy samoloty - cztery. Jeden spadnie od razu, trzy sparaliżyją pozostałe porty lotnicze. Zwycięstwo jest nasze!!!
Poniedziałek 17:00
Cały czas nie możemy znaleźć bagaży. Nici z ataku, na dodatek możemy już stąd nie wyjechać... To nic - jutro atak na Balice - tam musi się udać!
Wtorek 7:00
Dziś bracia wyjechali do Balic. Nie mamy bagaży, ale sterroryzujemy obsługę plastikowymi nożami i widelcami. Będzie dobrze.
Wtorek 18:00
Bracia talibowie wrócili - śmierdząca sprawa: kazano im zapłacić za autostradę, a jak byli przy lotnisku (15 minut później) kazali im zapłacić znowu. Wycofaliśmy się żeby nie budzić podejrzeń. Zresztą podobno i tak w polskich samolotach nie dają sztućców, bo je się tylko kanapki.
PS: Jutro atakujemy siedzibę polskiego rządu.
Środa 8:00
Dziś atak na polski parlament - mamy już dwa autobusy z przyczepami załadowane karbidem. Trotyl ukradli nam w poniedziałek na lotnisku, nic innego nie dało się skombinować. Autobusy wyjeżdzają o 8:30 - godziny wyjazdu przyczep jeszcze nie znamy - tajemnica. Plan jest prosty - przejeżdzamy przez warszawę i pierdut. Allach jest wielki!!!
Środa 17:30
Znów coś poszło nie tak. Bez problemów dotarliśmy do celu, ale droga była zablokowana przez samochody. Na wszystkich biało-czerwone wstążki. W każdym jeden kierowca-samobójca . Chyba przewidzieli nasz atak i wystawili swoich żołnierzy (prawie sami faceci, żadnych starców i dzieci - elita).
PS Te dziury po drodze to chyba też nie przypadek - czyżby planowali zaminować drogę? Jutro zmiana planów - cel: Pałac kultury. Tymczasem wycofamy się pod Warszawę...
Czwartek 7:00
Wstaliśmy rano bo plan wymaga szybkich posunięć, poza tym zadekowaliśmy się pod Warszawą. Wyjazd o 7:10, prejazd przez Janki, Raszyn, wysadzamy Pałac Kultury Nauki i (na) Sztuki, po czym pryskamy do Klewek, gdzie bracia talibowie podstawią helikoptery. BUŁKA Z MASŁEM.
Czwartek 17:30
Oddam życie za bułkę z masłem. Stoimy od rana w Raszynie. Jakieś pacany w biało-czerwonych krawatach w kółko chodzą po pasach. Nie da sie przejechać - próbowaliśmy ich staranować, na szczęście Ahmed zauważył leżące po drugiej stronie odwrócone brony. Dobrze że nie szarżowaliśmy - nie byłoby jak wrócić do Janek do McDonalda...
P.S. Tym razem rzucili przeciwko nam starców i baby - widocznie nas lekceważą. Ale my mamy plan - wrócimy w nocy
Piątek 6:30
Wreszcie przechytrzyliśmy wroga - przyjechaliśmy w nocy. Siedzimy przed stadionem Legii (X-ciolecia był większy, ale jakieś męty się kręciły).
Piątek 7:30
Super wiadomość - namówiliśmy na akcję jakąś wycieczkę - przyjechała autokarami i od razu zgodziła się na akcję. Mają nawet własne siekiery, materiały wybuchowe i transparenty. Idzie nam jak z płatka. Allach nam sprzyja.
Piątek 16:30
Nie, noooo. Co za ludzie - nie dość, że sami dostali pałami, to jeszcze pobili naszych braci talibów. LUDZIE JAK KTOŚ MA BRODĘ TO JESZCZE NIE ZNACZY ŻE JEST ŻYDEM. Żydzi mają PEJSY!!!!! Patrzcie trochę uważniej...
Mam tego dość. Kit z Polską. Jutro atakujemy SALWADOR!
Sobota 1:30
Jak podaje rzecznik Straży Granicznej, niedaleko przejścia granicznego w Kołbaskowie zatrzymano grupę wychudzonych, obdartych i głodnych starców. Umyto ich i ubrano. Na migi prosili, żeby nie strzyc bród. Niestety - nawet tłumaczom z ośrodka dla zbiegłych rumunów nie dało się ze starcami dogadać. Tyle tylko wiadomo, że chcieli jechać do Ameryki z jakąś "pracą". Zapewne to kolejna grupa Pakistańczyków z jakiejś ubogiej wioski. Odsyłamy ich dziś LOT-em. Wyglądają na wzruszonych.
---------------------------
Ludożercy segregują złapanych białych:
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- Na mięso. Następny.
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- Na mięso. Następny.
- Zdrowy?
- Chory.
- Na co?
- Na cukrzycę.
- Na kompot!
--------------------------
Arab wsiada do taksówki i mówi do kierowcy:
- Proszę mnie wysadzić pod ambasadą.
--------------------------
ONA:
Co tak siedzisz?
ON:
Jak siedzę?
ONA:
Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś.
ON:
Nie jestem znudzony. Czytam gazetę.
ONA:
Dawniej w moim towarzystwie nie czytałeś gazety.
ON:
Od czasu jak jesteśmy małżeństwem, stale jestem w twoim towarzystwie, a kiedyś przecież muszę przeczytać gazetę.
ONA:
Już Ci się nie podoba, że jesteśmy małżeństwem? Dawniej byłeś szczęśliwy z tego powodu.
ON:
Zlituj się, wcale nie powiedziałem, że mi się nie podoba.
ONA:
Dawniej nie miałeś zwyczaju zarzucać mi kłamstwa.
ON:
Nie zarzucam Ci kłamstwa. Czego Ty chcesz ode mnie?
ONA:
Nic nie chcę od Ciebie. Chcę tylko, żebyś mnie traktował jak dawniej.
ON:
Dobrze, postaram się.
ONA:
Dawniej nie musiałeś się starać.
ON:
Moja droga, daj mi spokój.
ONA:
Mogę Ci dać spokój. Tylko ciekawa jestem, czy dawniej tez byś się tak do mnie odezwał.
ON:
- milczy -
ONA:
Już nawet nie raczysz odpowiedzieć. Dawniej sprawiała Ci przyjemność każda rozmowa ze mną. Może nie? No, powiedz, nie?
ON:
Tak.
ONA:
Ach, więc przyznajesz się nareszcie!
ON:
Do czego się przyznaję, na miłość boską?
ONA:
Do czego? żeś się zmienił w stosunku do mnie.
ON:
O czym Ty mówisz?
ONA:
Na szczęście sam się przyznałeś, tylko dlaczego? Powiedz mi szczerze, dlaczego jesteś inny niż dawniej?
ON:
Przestań się mnie czepiać. Czego Ty chcesz ode mnie?
ONA:
Tylko tego, żebyś był taki jak dawniej. (chwila ciszy) Ach, więc nie możesz już być dla mnie taki jak dawniej? Dobrze. Tylko żeby później nie było na mnie. Ty sam tego chciałeś.
ON:
Czego chciałem? Co Ty wygadujesz?
ONA:
No sam przed chwila powiedziałeś, że mnie już nie kochasz. Bardzo się cieszę, że sam zacząłeś te rozmowę. Przynajmniej będę wiedziała. Już nie będę się łudzić, że kiedykolwiek będziesz znów taki jak dawniej.
ON:
Słuchaj, gadasz takie głupstwa, że aż mnie trzęsie. Przestań bajdurzyć, bo mnie szlag trafi, i daj mi przeczytać gazetę, do wszystkich diabłów!
ONA:
A kochasz mnie jeszcze? Tak jak dawniej? I jesteś dla mnie znów taki jak dawniej? I przepraszasz mnie za wszystko, coś powiedział bez zastanowienia?
Biedny! Przykro Ci, żeś doprowadził do tego, żebym pomyślała, że już nie jesteś taki jak dawniej. No, to dobrze. Już się nie gniewam. Co tak siedzisz?
ON:
Jak siedzę?
ONA:
Taki znudzony. Dawniej się że mną nie nudziłeś...
Sro 02 Lis, 05 10:24 am
JaMaja
Prawdziwa rozmowa nagrana na frekwencji morskiej alarmowej canal 106
pomiedzy Hiszpanami a Amerykanami w padzierniku, 16 X 1997 roku
Hiszpanie:
( w tel slychac trzaski)...Tu mowi A-853, prosimy zmiencie kurs o
15 stopni aby uniknac kolizji, idziecie wprost na nas, odleglosc 25
mil morskich.
Amerykanie:
(trzaski w tle)...Sugerujemy wam zmiane kursu o 15 stopni na polnoc
aby uniknac kolizji
Hiszpanie:
Negatywnie...Powtarzamy : zmiencie swoj kurs o 15 stopni na
poludnie, aby unknac zderzenia....
Amerykanie
( slychac inny glos) Tu mowi kapitan jednostki morskiej Stanow
Zjednoczonych Ameryki, w dalszym ciagu sugerujemy, zmiencie swoj
kurs o 15 stopni na polnoc, aby uniknac kolizji.
Hiszpanie:
Nie mozemy podjac takiej decyzji, gdyz nie uwazamy jej za sluszna,
ani mozliwa w tym momencie!!! Zmiencie swoj kurs o 15 stopni na
poludnie inaczej dojdzie do kolizji...!!!!
Amerykanie:
TU MOWI KAPITAN RICHARD JAMES, KTORY DOWODZI LOTNISKOWCEM USS
LINCOLN, MARYNARKI WOJENNEJ STANOW ZJEDNOCZONYCH...!!!!DRUGIEGO CO DO
WIELKOSCI OKRETU FLOTY AMERYKANSKIEJ, JEDNOCZESNIE INFORMUJE, ZE JESTEMY
ESKORTOWANI PRZEZ 4 OKRETY PODWODNE, 6 NISZCZYCIELI I 2 KRAZOWNIKI,
UDAJEMY SIE W KIERUNKU ZATOKI PERSKIEJ W CELU PRZEPROWADZENIA
MANEWROW.!
NIE SUGERUJE, I ZADAM, ABYSCIE ZMIENILI KURS O 15 STOPNI!!!! W
PRZECIWNYM RAZIE BEDZIEMY MUSIELI PODJAC DZIALANIA KONIECZNE ABY
ZAGWARANTOWAC
BEZPIECZENSTWO TAK OKRETU, JAK ZJEDNOCZONEJ SILY TEJ KOALICJI. WY
NALEZYCIE
DO PANSTWA
SPRZYMIERZONEGO, JESTESCIE CZLONKIEM NATO I TEJ KOALICJI...ZADAM
STANOWCZO PODPORZADKOWANIA I ZMIANY KURSU...!!!!
Hiszpanie:
Tu mowi Juan Manuel Salas Alcantara, Jestemy we dwoch, eskortuje
nas nasz pies, mamy ze soba nasze jedzenie, dwa piwa i kanarka, ktory
teraz
spi...Mamy za soba poparcie Radia La Coruna i kanalu 106 alarmow
morskich...NIE UDAJEMY SIE W ZADNE MIEJSCE I MOWIMY DO WAS Z LADU
STALEGO, Z LATARNI MORSKIEJ A-853, Z WYBRZEZA GALICJI. NIE MAMY
ZADNEJ GOWNIANEJ INFORMACJI KTORE MIEJSCE ZAJMUJEMY W RANKINGU WSROD
HISZPANSKICH LATARNI MORSKICH...MOZECIE PRZEDSIEWZIAC SRODKI NA
JAKIE TYLKO WAM PRZYJDZIE OCHOTA, ABY ZAPEWNIC BEZPIECZENSTWO WASZEGO
ZASRANEGO OKRETU, KTORY ZA CHWILE ROZBIJE SIE O SKALY, DALEGO RAZ JESZCZE
SUGERUJEMY ZMIANE KURSU O 15 STOPNI NA POLUDNIE, ABY UNIKNAC
KOLIZJI, OK??????
----- Koniec przekazywanej wiadomo?ci -----
[ Dodano: 2 Listopad 2005, 10:28 ]
Sro 02 Lis, 05 11:54 am
Topik
a ja dziś tylko jeden ale bardzo mi się podoba
Co robi polski kibic po zdobyciu przez jedenastkę Janasa Mistrzostwa Świata?
Wyłącza Sony Playstation i idzie spać
Sro 02 Lis, 05 12:01 pm
Cathy
Autentyczne dialogi pilotów
Wieża: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
Pilot: Jaki hałas możemy zrobić na wys. 35000 stop?
Wieża: Taki kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przedsobą...
Wieża: Jesteście Airbus 320 czy 340?
Pilot: Oczywiście, ze Airbus 340.
Wieża: W takim razie niech pan będzie łaskaw włączyć przed startem pozostałe dwa silniki.
Pilot: Dzień dobry Bratysławo.
Wieża: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.
Pilot: Wiedeń?
Wieża: Tak.
Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy.
Wieża: OK w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w lewo...
Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje...
Wieża: Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze.
Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na cysternę.
Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu: "Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz nic nie pokazuje...."
Po pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu: "Zamknij
się,umieraj jak mężczyzna"
Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
Wieża: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokąd lecicie?
Pilot: Do Salzburga, jak w każdy poniedziałek...
Wieża: DZISIAJ JEST WTOREK
Pilot: No to super, czyli mamy wolne...
Wieża: Wasza wysokość i pozycja?
Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej...
Wieża: Macie dość paliwa czy nie?
Pilot: Tak.
Wieża: Tak, co?
Pilot: Tak, proszę pana.
Wieża: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
Pilot: Wtorek by pasował...
DC-1 miał bardzo daleką drogę hamowania po wylądowaniu z powodu nieco za dużej prędkości przy podejściu.
Wieża San Jose: "American 751 skręć w prawo na końcu pasa, jeśli się uda. Jeśli nie, znajdź wyjazd "Guadeloupe" na autostradę nr 101 i skręć na światłach w prawo, żeby zawrócić na lotnisko.
Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia kwestionariusza na temat problemów technicznych, napotkanych podczaslotu.
Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi przednastępnym lotem.
Nikt nigdy nie twierdził, że załogi naziemne i mechanicy są pozbawieni poczucia humoru. Poniżej zamieszczono kilka autentycznych przykładów podanych przez pilotów linii QUANTAS oraz odpowiedzi udzielone przez mechaników.
Przy okazji warto zauważyć, że QUANTAS jest jedyną zwielkich linii lotniczych, która nigdy nie miała poważnego wypadku...
P = problem zgłoszony przez pilota
O = odpowiedź mechaników
P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
O: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia głównego.
P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania przyziemia bardzo
O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania.
P: Coś się obluzowało w kokpicie.
O: Coś umocowano w kokpicie.
P: Martwe owady na wiatrochronie.
O: Zamówiono żywe.
P: Autopilot w trybie 'utrzymaj wysokość' obniża lot 200stóp/minutę.
O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.
P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
O: Ślady zatarto.
P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.
P: Zaciski blokujące powodują unieruchomienie dźwigni przepustnic.
O: Właśnie po to są.
P: Układ IFF nie działa.
O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony.
P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
O: Przypuszczalnie jest to prawda.
P: Brak silnika nr 3.
O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach.
P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał siępoważnie.
P: Radar mruczy.
O: Przeprogramowano radar by mówił.
P: Mysz w kokpicie.
O: Zainstalowano kota.
P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
O: Usunięto pilota z samolotu.
P: Zegar pilota nie działa.
O: Nakręcono zegar.
P: Igła ADF nr 2 szaleje.
O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.
P: Samolot się wznosi jak zmęczony.
O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.
P:3 karaluchy w kuchni.
O:1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł.
ja Maja znam to samo tyle że w wersji z Amerykanami i Kanadyjczykami w 1996r.
Sro 02 Lis, 05 12:54 pm
Advocatus Diaboli
nie no wymiekam, te hasla z pilotami i mechanikami
to jeszcze dwa o pilotach:
Angielscy piloci BA do wiezy kontrolnej we frankfurcie.
- wyladowalismy, gdzie sie mamy teraz dokolowac?
wieza: pod terminal A
- pilosci: a gdzie to jest?
wieza: jak to niegdy nie byliscie we frankfurcie....co za debile.
- pilosci: ano kiedys bylismy ale to bylo bez ladowania, tylko zrzucalismy bomby i spowrotem.
piloci: co za idioci wybudowali tak krotki pas a tak szeroki?
wieza: co za idioci wyladowali w poprzek zamiast wzdloz.
Sro 02 Lis, 05 3:45 pm
Cathy
przed chwilą tatuś chciał zadzwonić do jakiegoś gościa... słuchawka przy uchu i zaczyna się śmiać; słyszy: "tu parafia pod wezwaniem Matki Boskiej Jakiejśtam, aby skontaktować się z księdzem Krzysztofem wybiesz 32, z księdzem Antonim 31, w ksiedzem Józefem...." pomylił numer
Sro 02 Lis, 05 7:15 pm
agata
Jeśli masz przepiękną żonę, odlotową kochankę, super brykę, nie masz kłopotów z urzędem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na ulicę świeci słońce i wszyscy się do ciebie uśmiechają - narkotykom powiedz NIE!
Wchodzi facet do urzędu i chce jakoś zagaić:
- Dzień dobry! O, ile much tu lata!
- Dokładnie 78. Ta z lewej jest kulawa...
<Cathy >
Andrzej Lepper złożył skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich. Nie został wpuszczony do Media Markt.
Sro 02 Lis, 05 9:46 pm
Cathy
Dzień dobry! O, ile much tu lata!
- Dokładnie 78. Ta z lewej jest kulawa...
<Cathy >
yyyyyy ale o so chozi?
Sro 02 Lis, 05 10:00 pm
agata
Cathy, przecież pracowałaś w urzędzie, wiesz od zaplecza jak to wygląda
Sro 02 Lis, 05 10:03 pm
Cathy
przecież pracowałaś w urzędzie, wiesz od zaplecza jak to wygląda
no tak, ale ja nudziłam sie konstruktywnie: po 5 razy czytałam tę samą gazetę, albo te same dane z dowodu osobistego petenta
Pią 04 Lis, 05 12:07 am
lauro
Sob 05 Lis, 05 3:00 pm
Grzona
http://kaczor.uk.pl/Porcja wyborczego humoru. (w większości anty-kaczyński).
Strona
1 z
14 •
1,
2,
3,
4,
5,
6,
7,
8,
9,
10,
11,
12,
13,
14