Wto 07 Cze, 05 9:39 pm
Litości
Jacek Kotarbiński z grupy InternetPR.pl napisał(a)
Marcin
Jeju ... Rozumiem, ze można trafic 6 w Lotto, ale żeby az tak ? )
Nie zebym czepliwy był, ale ... Trzymajmy się faktow.
1/ 10 maja na liste trafil mail Lukasza Gieronia "wiceprezydenta ds.
Marketingu w organizacji AIESEC"
2/ Mail wywolal sztorm intelektualny ( siedzac w Gdyni mogę się chyba
trzymac morskiego zargonu ? - od tematyki "na cholere W I C E P R Z E Y D
E N T ds. M A R K E T I N G U tak znamienitej organizacji jak AISEC) - na
dywagacjach teoretycznych o strategii marketingowej uczelni wyzszych
skonczywszy ... ( Na marginesie - proponowalem Lukaszowi wirtualna pomoc w
tworzeniu tej strategii, na dodatek za free - ale nie podjal rekawicy -
przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo)
3/ TERAZ DROGI MARCINIE OBJAWIASZ SIĘ TY - czyli "wiceprezydentem jednego z
dużych studenckich NGO (oddział w W-wie) ds. właśnie PR i Marketingu"
Moje pytania w zwiazku z tym sa nastepujace ( przepraszam, ze nie jestem tak
precyzyjny i celny jak mój ulubiony Boguslaw Feliszek )))
1. Kto powymyslal na uczelniach wyzszych stanowiska WICEPREZYDENTOW od
czegos tam i pewnie PREZYDENTOW od jeszcze innego Czegos ... Czy nikt Wam -
mlodym adeptom trudnej sztuki - nie wyjasnil, ze:
a/ PREZYDENT jest funkcja pelniona przez Aleksandra Kwasniewskiego - i to
jest jedyny, prawny prezydent.
b/ Funkcja "prezydenta" poza tym w Polsce nie istnieje - Kodeks Handlowy
stanowi o funkcji prezesa, wiceprezesa ect.
c/ nazywanie się PREZYDENTAMI i WICEPREZYDENTAMI w organizacjach
studenckich budzi ( w mojej opinii) - podejrzenia o pierwsze stadium
PIERWOTNEGO NARCYZMU ! I to w jego najbardziej wrednej, snobistycznej
postaci.
d/ na litosc muminkowej Buki ... WYPOMPUJCIE BALONIKI na tych wyzszych
uczelniach ... Bo będą spotykac was akcje jak z pewna dziewczyna z SGH na
Dniach Kariery. Dziewczyna wpadla jak meteor na stoisko duzej firmy i
zaczela strzelac " Jestem z S G H !!!! To co możecie mi Z A P R O P O N O W
A C ???? " . Uslyszala : " może kawe, może herbate .. Glodna Pani jest ? A
może Wies Maca Pani z Mc Donaldsa jeszcze dodatkowo zamowic ? "
2. Ktos, kto Cie nazwal "ds. PR i Marketingu" - chyba spal na wykladach z
semantyki tego przedmiotu ... To tak, jakbys napisal szyld nad piekarnia "
Sklep z Chlebem i z Pieczywem". Nie uwazasz, ze cos jest nie tak ? Trudno
było mi się osobiscie przyzwyczaic do przyczepienia Wydzialom Zarzadzania na
rodzimych uczelniach - marketingowej etykietki. Pomijajac fakt, ze tworzy
się maslo maslane ... Ale jak już nazywasz się " ds. Marketingu" - to nie
musisz dodawac, ze PR ... A jak się nazywasz "ds. PR" to wiadomo, ze tylko
ten obszar jest pod twoja kontrola.
Przepraszam Marcinie - nie chciałbym, abys czul się uwazony. Nie jest moim
celem obrazanie Ciebie czy reprezentowanej przez Ciebie uczelni. Zwracam
tylko uwage, ze "dmuchanie balonika" stanowiskami czy dziwacznym
nazewnictwem - niszczy z takim trudem budowany wizerunek Marketera. A ludzie
PR sa również Marketerami.
Pzdr
Marketingowy Nietoperz
Jacek Kotarbinski
No to ja odpowiem J
Jacku,
"Hej! cześć! Mam na imię Marcin, od dziś pracuje w dziale PR. i nie wiem za
bardzo z czym to się je J
szef mnie przeniósł.. zgadza się. Mówi że się do tego nadaje J
to dla mnie awans.. ale troche inny niż te które macie już pewnie za sobą.
otóż jestem
(to się tak szumnie nazywa) wiceprezydentem jednego z dużych studenckich NGO
(oddział w W-wie) ds. właśnie PR i Marketingu.
to jakiś awans, bo nie musze już zajmować się logistyką targów Dni Kariery
(piszę, może ktoś z Was słyszał)
nie dostałem żadnej podwyżki, laptopa, samochód i biurko załatwiłem we
własnym zakresie.
wizytówki już zamówiłem, nawet jakiegoś roll-upa.
na adres strony wpadłem sam. jak już mówiłem szef widział mnie w tym dziale,
więc muszę się
troche podszkolić J
jestem na liście jakiś tydzień, i na razie przysłuchuje się mądrzejszym
"koleżankom po fachu"
i "starszym kolegom".
"napiszcie co mam robić" , jeśli znajdziecie troche wolnego czasu J
może na początku, co zrobić by zdobyć troche podstawowej wiedzy, żeby w
ogóle coś zacząć.
mam nadzieje, że zaspokoiłem oczekiwania tych co domagali się takiego listu,
pozdrawiam i czekam na wskazówki
PRowy leszcz
-
Sponsor grupy dyskusyjnej
Ta wiadomość została wysłana do Ciebie z listy dyskusyjnej praktyków PR. Aby wypisać się z listy, lub zmienić częstotliwość doręczania wiadomości odwiedź stronę ze swoimi ustawieniami
Aby przesłać nową wiadmość na listę wyślij pocztę na adres lista@internetPR.pl
-
Jacek Kotarbiński z grupy InternetPR.pl napisał(a)
Marcin
Jeju ... Rozumiem, ze można trafic 6 w Lotto, ale żeby az tak ? )
Nie zebym czepliwy był, ale ... Trzymajmy się faktow.
1/ 10 maja na liste trafil mail Lukasza Gieronia "wiceprezydenta ds.
Marketingu w organizacji AIESEC"
2/ Mail wywolal sztorm intelektualny ( siedzac w Gdyni mogę się chyba
trzymac morskiego zargonu ? - od tematyki "na cholere W I C E P R Z E Y D
E N T ds. M A R K E T I N G U tak znamienitej organizacji jak AISEC) - na
dywagacjach teoretycznych o strategii marketingowej uczelni wyzszych
skonczywszy ... ( Na marginesie - proponowalem Lukaszowi wirtualna pomoc w
tworzeniu tej strategii, na dodatek za free - ale nie podjal rekawicy -
przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo)
3/ TERAZ DROGI MARCINIE OBJAWIASZ SIĘ TY - czyli "wiceprezydentem jednego z
dużych studenckich NGO (oddział w W-wie) ds. właśnie PR i Marketingu"
Moje pytania w zwiazku z tym sa nastepujace ( przepraszam, ze nie jestem tak
precyzyjny i celny jak mój ulubiony Boguslaw Feliszek )))
1. Kto powymyslal na uczelniach wyzszych stanowiska WICEPREZYDENTOW od
czegos tam i pewnie PREZYDENTOW od jeszcze innego Czegos ... Czy nikt Wam -
mlodym adeptom trudnej sztuki - nie wyjasnil, ze:
a/ PREZYDENT jest funkcja pelniona przez Aleksandra Kwasniewskiego - i to
jest jedyny, prawny prezydent.
b/ Funkcja "prezydenta" poza tym w Polsce nie istnieje - Kodeks Handlowy
stanowi o funkcji prezesa, wiceprezesa ect.
c/ nazywanie się PREZYDENTAMI i WICEPREZYDENTAMI w organizacjach
studenckich budzi ( w mojej opinii) - podejrzenia o pierwsze stadium
PIERWOTNEGO NARCYZMU ! I to w jego najbardziej wrednej, snobistycznej
postaci.
d/ na litosc muminkowej Buki ... WYPOMPUJCIE BALONIKI na tych wyzszych
uczelniach ... Bo będą spotykac was akcje jak z pewna dziewczyna z SGH na
Dniach Kariery. Dziewczyna wpadla jak meteor na stoisko duzej firmy i
zaczela strzelac " Jestem z S G H !!!! To co możecie mi Z A P R O P O N O W
A C ???? " . Uslyszala : " może kawe, może herbate .. Glodna Pani jest ? A
może Wies Maca Pani z Mc Donaldsa jeszcze dodatkowo zamowic ? "
2. Ktos, kto Cie nazwal "ds. PR i Marketingu" - chyba spal na wykladach z
semantyki tego przedmiotu ... To tak, jakbys napisal szyld nad piekarnia "
Sklep z Chlebem i z Pieczywem". Nie uwazasz, ze cos jest nie tak ? Trudno
było mi się osobiscie przyzwyczaic do przyczepienia Wydzialom Zarzadzania na
rodzimych uczelniach - marketingowej etykietki. Pomijajac fakt, ze tworzy
się maslo maslane ... Ale jak już nazywasz się " ds. Marketingu" - to nie
musisz dodawac, ze PR ... A jak się nazywasz "ds. PR" to wiadomo, ze tylko
ten obszar jest pod twoja kontrola.
Przepraszam Marcinie - nie chciałbym, abys czul się uwazony. Nie jest moim
celem obrazanie Ciebie czy reprezentowanej przez Ciebie uczelni. Zwracam
tylko uwage, ze "dmuchanie balonika" stanowiskami czy dziwacznym
nazewnictwem - niszczy z takim trudem budowany wizerunek Marketera. A ludzie
PR sa również Marketerami.
Pzdr
Marketingowy Nietoperz
Jacek Kotarbinski
No to ja odpowiem J
Jacku,
"Hej! cześć! Mam na imię Marcin, od dziś pracuje w dziale PR. i nie wiem za
bardzo z czym to się je J
szef mnie przeniósł.. zgadza się. Mówi że się do tego nadaje J
to dla mnie awans.. ale troche inny niż te które macie już pewnie za sobą.
otóż jestem
(to się tak szumnie nazywa) wiceprezydentem jednego z dużych studenckich NGO
(oddział w W-wie) ds. właśnie PR i Marketingu.
to jakiś awans, bo nie musze już zajmować się logistyką targów Dni Kariery
(piszę, może ktoś z Was słyszał)
nie dostałem żadnej podwyżki, laptopa, samochód i biurko załatwiłem we
własnym zakresie.
wizytówki już zamówiłem, nawet jakiegoś roll-upa.
na adres strony wpadłem sam. jak już mówiłem szef widział mnie w tym dziale,
więc muszę się
troche podszkolić J
jestem na liście jakiś tydzień, i na razie przysłuchuje się mądrzejszym
"koleżankom po fachu"
i "starszym kolegom".
"napiszcie co mam robić" , jeśli znajdziecie troche wolnego czasu J
może na początku, co zrobić by zdobyć troche podstawowej wiedzy, żeby w
ogóle coś zacząć.
mam nadzieje, że zaspokoiłem oczekiwania tych co domagali się takiego listu,
pozdrawiam i czekam na wskazówki
PRowy leszcz
-
Sponsor grupy dyskusyjnej
Ta wiadomość została wysłana do Ciebie z listy dyskusyjnej praktyków PR. Aby wypisać się z listy, lub zmienić częstotliwość doręczania wiadomości odwiedź stronę ze swoimi ustawieniami
Aby przesłać nową wiadmość na listę wyślij pocztę na adres lista@internetPR.pl
-