Wto 15 Sty, 08 4:50 am
Koziek
Czy nigdy nie zastanawialiście się państwo nad tym jak to możliwe iż wszyscy, od przeciętnych ludzi, po wielkie korporacje są zadłużenie w bankach ?
Czy nie zastanowiliście się państwo nad tym skąd banki biorą tak ogromne ilości pieniędzy do pożyczenia ?
Odpowiedź jest bardzo prosta.
Banki same tworzą pieniądze które pożyczają, gdy zaciągany jest kredyt.
Gdybyśmy wszyscy na raz poszli do banku pobrać nasze oszczędności, starczyło by tylko dla 1/10.
Reszta pieniędzy, drodzy państwo po prostu nie istnieje.
Banki bardzo starają się o podtrzymanie fikcji, iż są tylko „strażnikami depozytów swoich klientów” - że pożyczają depozyty, oraz że ich dochody pochodzą z różnicy między oprocentowaniem płaconym depozytorom, a tym które otrzymują od pożyczkobiorców.
Tego rodzaju wyobrażenie jest całkiem niesłuszne. Powszechne przyjmowanie tego wielkiego złudzenia finansowego za prawdę jest źródłem przeważającej części fałszywych pojęć na temat pieniądza.
Fakty odnośnie pieniądza są następujące:
1) Banki nie pożyczają złożonych u nich pieniędzy.
2) Każda pożyczka bankowa lub przekroczenie konta jest aktem stworzenia całkiem nowego pieniądza (kredytu). Stanowi on czysty przyrost ilości pieniądza krążącego w społeczeństwie.
3) Gdy bank pożycza pieniądze, nie zużywa do tego ani krzty pieniędzy depozytorów. Pieniądz jest po prostu wklepywany na klawiaturze komputera.
4) Praktycznie wszystkie pieniądze w społeczeństwie mają swe źródło w jakimś oprocentowanym długu wobec banków.
Zaciekawiliście się państwo ?
Jeśli tak to reszty można dowiedzieć się stąd:
http://video.google.com/v...591866262119830Zapraszam do rozmowy po zapoaznaniu się z materiałem.
Pozdrawiam.
Wto 15 Sty, 08 8:28 am
Don Pahrowa
Odpowiedź jest bardzo prosta.
Banki same tworzą pieniądze które pożyczają, gdy zaciągany jest kredyt.
Gdybyśmy wszyscy na raz poszli do banku pobrać nasze oszczędności, starczyło by tylko dla 1/10.
Reszta pieniędzy, drodzy państwo po prostu nie istnieje.
Łał stary, odkryłeś amerykę Przecież właśnie na tej zasadzie działają banki co w tym dziwnego?
I nie, kreacja pieniądza to nie jest żaden spisek.
Wto 15 Sty, 08 10:44 pm
Advocatus Diaboli
a ja polecam poczytanie paru ksiązek z ekonomii i finansów.
polityki monetarnej i teorii przepływów pienięznych. etc.
Sro 16 Sty, 08 8:58 am
milkaae
Łał stary, odkryłeś amerykę Przecież właśnie na tej zasadzie działają banki co w tym dziwnego?
I nie, kreacja pieniądza to nie jest żaden spisek.
Od razu widać, że człowiek z historii
Koziek, Stary urwałeś się z choinki?? Nawet nie musisz czytać paru książek z ekonomii czy finansów, jak radzi AD, lecz wystarczy jedna. To normalne, że banki tak działają. Gdyby nie one to nasz rynek nie rozwijałby się i bylibyśmy sto lat za murzynami, a nasz rozwój gospodarczy byłby poniżej wszelkich norm. A praktycznie nie byłoby wcale rozwoju gospodarczego. W obecnym świecie nie da się żyć bez banków.
Sro 16 Sty, 08 5:55 pm
Koziek
nie, kreacja pieniądza to nie jest żaden spisek
Szanowny panie. To nie ma znaczenia czy to pan nazwie spiskiem czy nie.
Natomiast ważne jest to że nasze dzieci będą więźniami stale rosnącego długu z niczego.
Nie jestem przekonany aby to było dobre. Lichwa to zło.
Sro 16 Sty, 08 6:30 pm
Advocatus Diaboli
a słyszałes może o wartości dodanej?
Sro 16 Sty, 08 7:05 pm
Don Pahrowa
Chcesz podważyć podstawy współczesnej ekonomii na podstawie jakiegoś filmiku z video google?
BTW, proponuję zapoznać się ze znaczeniem słów, znim się ich zacznie używać. Dotyczy to m.in. lichwy.
Nawet włączyłem ten filmik, jednak wyłączyłem go po kilkunastu minutach - podstawy funkcjonowania systemu bankowego są tam przedstawione jako prawdy objawione i coś niesamowitego.
A co do nagłej wypłaty wszystkich aktywów (a wg autora filmu jest to sytuacja wystarczająca, aby uznać, że system bankowy jest zły i niedobry) - przecież nie jest to dla nikogo tajemnicą, że doprowadziłoby to do upadku banku!
[ Dodano: Sro 16 Sty, 08 7:07 pm ]
Sro 16 Sty, 08 7:47 pm
Koziek
Koziek napisał/a:
Czy uważa pani że ktoś kto żyje z obiegu pieniędzy innych jest uczciwym człowiekiem ?
A dlaczego nie?
Jaka kolwiek forma zarabiania, przez samo posiadanie pieniędzy jest aktem zwykłego pasożytnictwa i złodziejstwa.
Pieniądz to nowa forma niewolnictwa, odróżniająca się od starej tym że jest niepersonalna, że nie ma relacji między panem a niewolnikem.
Tak długo jak całe nasze społeczeństwo pozostaje zależne pod względem pieniądza od bankowego kredytu, bankierzy będą podejmować decyzje kto dostaje pieniądze których potrzebuje a kto nie. Dlatego też zawsze kandydaci którzy będą działać po ich myśli będą mieć pieniądze na kampanię. I właśnie z tego powodu drodzy państwo demokracja jest tylko złudzeniem wolności.
Pozwólcie mi tworzyć i kontrolować pieniądze państwa, a nie będzie mnie obchodzić kto tworzy w nim prawo. ---- Mayer Anselm Rotschild
Pozdrawiam.
Sro 16 Sty, 08 8:06 pm
Grzona
Zastanawiam się, który to już człowiek, który poznał prawdy objawione na różnych "oświeconych" stronach www, a następnie poczuł misję bezrefleksyjnego głoszenia ich światu. Aż się dziwię, że jeszcze nie zaczął się skarżyć, jak to nas bezczelnie państwa okradają, nie stosując parytetu złota.
Sro 16 Sty, 08 8:07 pm
Koziek
Sro 16 Sty, 08 8:43 pm
Don Pahrowa
Aż się dziwię, że jeszcze nie zaczął się skarżyć, jak to nas bezczelnie państwa okradają, nie stosując parytetu złota.
A to akurat nie jest taki zły pomysł ale Koziek nie jest jego zwolennikiem.
http://www.michaeljournal.org/Nowaekonomia.htm
Koziek: i ty z takimi poglądami jesteś zwolennikiem Rona Paula?
Czw 17 Sty, 08 12:39 pm
Adaś
Jak dla mnie wnioskiem jest, że pewien niewielki % społeczeństwa ma na celu kontrole nad całą resztą i póki co zamierzam być w tej niewielkiej grupie proste.
Czw 17 Sty, 08 12:49 pm
Koziek
Jak dla mnie wnioskiem jest, że pewien niewielki % społeczeństwa ma na celu kontrole nad całą resztą i póki co zamierzam być w tej niewielkiej grupie proste.
Obawiam się szanowny panie że miejsca są już zajęte. Na spotkanie grupy Bilderbergów raczej pana nie zaproszą.
Pozdrawiam
[ Dodano: Czw 17 Sty, 08 1:15 pm ]
Czw 17 Sty, 08 1:26 pm
Adaś
Iran ostoja wolności politycznej, religijnej i ekonomicznej
A spisek jest szerszy niż ci się wydaje Kozieku, wkońcu muszą kształcić sobie młode kadry żeby system mógł należycie funkcjonować.
Czw 17 Sty, 08 2:12 pm
Koziek
A spisek jest szerszy niż ci się wydaje Kozieku, wkońcu muszą kształcić sobie młode kadry żeby system mógł należycie funkcjonować.
Drogi kolego.
W ich miejsce wejdą ich dzieci. Wszystko zostaje w rodzinie. Przykład Rockefellerów i Rotchildów. Bardzo mi przykro. Miejsca są już zajęte.
Pozdrawiam.
Czw 17 Sty, 08 2:40 pm
Adaś
Ciesze się, że dysponujesz tak ogromną wiedzą na mój temat
Napewno tego na naszej-klasie nie znalazłeś.
Jasnym jest, że podstawą funkcjonowania systemu jest budowa szerokiej kadry o odpowiednich umiejętnościach, możliwościach i co ważniejsze poglądach
Niestety, żaden system sprawowania władzy nie będzie działać jeśli zaprzęgnie sie w niego 1000 osób więc nie bądź taki pewien tego co napisałeś.
Czw 17 Sty, 08 3:05 pm
Grzona
Chciałem jeszcze dodać że jest na świecie system zreformowany, nie stosujący haniebnych praktyk. Działa on w Iranie. Dlatego na pytanie dlaczego zachodnia finansjera tak bardzo nienawidzi Iranu odpowiedzcie sobie państwo sami.
Proponuję zrzutkę na bilet dla Kozieka w jedną stronę. O ile zgodzi się przyjąć tak nieuczciwie wytworzone dobra.
Czw 17 Sty, 08 3:07 pm
Pawlo1984
Obejrzałem właśnie cały ten filmik z pierwszego posta. Pierwsza jego część - dotycząca diagnozy obecnego systemu monetarnego i bankowego - jest prawdziwa. Natomiast druga część, w której zawarte są postulaty jak system należy zmienić, to rozwiązania, które nie zmieniłyby niczego istotnego. Ot po prostu zostałby wyeliminowany pośrednik (banki) w procesie tworzenia pieniądza z niczego. Państwo przejęłoby funkcje banków, a pieniądz dalej byłby "produkowany" bez żadnych ograniczeń.
Aby pieniądz był realnym pieniądzem należy wrócić do standardu złota, zlikwidować system rezerw cząstkowych i wprowadzić 100 % pokrycie środków na żądanie.
Jak znajdę trochę czasu to powklejam artykuły na temat pieniądza rozpatrywanego z wolnorynkowego punktu widzenia, a na razie podaje kilka linków:
1)
http://www.mises.pl/322 - "Złoto, banki, ludzie - krótka historia pieniądza. Co rząd zrobił z naszym pieniądzem" - pełna wersja książki M. Rothbarda do ściągnięcia w formacie .pdf.
2)
http://www.mises.pl/343 - "Przeklęty pieniądz" - esej Fryderyka Bastiata również w formacie .pdf.
W ogóle polecam całą stronę Instytutu Misesa:
http://www.mises.pl/Część artykułów i opracowań napisana naukowym językiem, ale mimo to bardzo polecam.
PS.
http://www.libertydollar.org/ - strona "dolara wolności" - alternatywnej waluty mającej 100 % pokrycie w złocie i srebrze, której używa coraz więcej ludzi w USA.
Rządowi USA się to niedawno nie spodobało i nasłał na spółkę Liberty Dollar agentów FBI:
http://sierp.libertarianizm.pl/?p=37[ Dodano: Czw 17 Sty, 08 4:05 pm ]
Czw 17 Sty, 08 8:52 pm
Radek
Widzę że staneliście po stronie banków.. a niestety ich działalność często jest bardzo szkodliwa. Chcecie przykładu? Zobaczcie chociażby tę skandliczną reklamę jednego z banków:
http://www.metacafe.com/watch/1041676/
Czw 17 Sty, 08 9:30 pm
Adaś
Widzę że staneliście po stronie banków.. a niestety ich działalność często jest bardzo szkodliwa. Chcecie przykładu? Zobaczcie chociażby tę skandliczną reklamę jednego z banków:
http://www.metacafe.com/watch/1041676/
Trudno wprowadzać coś nowego jeśli do tej pory nigdy tego nie sprawdzono...
Co z tego że inne rodzaje systemów pieniężnych sprawdzały sie skoro to było wiele lat temu w innych warunkach, innej sytuacji i w innej skali.
I jak na początku, teorie są piękne, komuna też tylko jak działało co niektórzy forumowicze może już pamiętają z dzieciństwa.
Czw 17 Sty, 08 10:59 pm
Pawlo1984
Widzę że staneliście po stronie banków.. a niestety ich działalność często jest bardzo szkodliwa. Chcecie przykładu? Zobaczcie chociażby tę skandliczną reklamę jednego z banków:
Radek: Napisałbyś kiedyś coś na poważnie, a nie tylko z przekorą. Współczesny pieniądz zmonopolizowany przez państwo oraz system rezerw cząstkowych, na którym opiera się bankowość jest systemem złym i niesprawiedliwym, powodującym co jakiś czas kryzysy - i to jest fakt.
Pomysły w linkach Kozieka, jak np. brak stopy procentowej to również pomysł idiotyczny, ale co do natury obecnego systemu Koziek ma dużo racji.
Jeszcze raz polecam zapoznać się z zamieszczonymi przeze mnie linkami.
Sob 19 Sty, 08 12:24 pm
Przebudzony
Ciekawy ten temat jest.
To że banki robią forse z niczego wnerwilo mnie i to konkretnie.
Sob 19 Sty, 08 12:45 pm
Grzona
Ciekawy ten temat jest.
To że banki robią forse z niczego wnerwilo mnie i to konkretnie.
Kolejny, co odkrył Amerykę.
Sob 19 Sty, 08 5:20 pm
milkaae
Przebudzony napisał/a:
Ciekawy ten temat jest.
To że banki robią forse z niczego wnerwilo mnie i to konkretnie.
Kolejny, co odkrył Amerykę.
zaraz spadnę z krzesła
Studenci a odkrywają coś, co już dawno zostało odkryte.
Nie 20 Sty, 08 2:42 pm
Advocatus Diaboli
a moze Koziołek chciał nas wciagnac w beznadziejna dyskuje i to mu sie udalo. zaczyna mi to przypominac zasyfione forum onetu.
Pon 21 Sty, 08 1:40 am
Pawlo1984
Przepraszam bardzo, ale jestem pewien, że co najmniej 90 % społeczeństwa nie wie czym jest instytucja banku centralnego, na czym opiera się system rezerw cząstkowych i czym się on różni od obowiązującego kiedyś standardu złota. Nie ma pojęcia czym jest obecny system monetarny i jakie niesie o ze sobą konsekwencje. A bagatelizowanie tak istotnej kwestii stwierdzeniami typu "kolejny co odkrył Amerykę" lub że "odkrywa się coś co już dawno zostało odkryte" jest "imo" bardzo głupie.
Pon 21 Sty, 08 2:59 am
Grzona
Tyle samo pewnie nie wie na czym dokładnie polega oddychanie, działanie prądu elektrycznego, silnika spalinowego, internetu etc. Co w niczym nie zmienia faktu, że jak ktoś mi zacznie opowiadać o niesamowitym i fascynującym odkryciu, jakiego dokonał w internecie, a mianowicie, że prąd to (w dużym uproszczeniu) ruch elektronów, to uznam go za nawiedzeńca albo idiotę.
Pon 21 Sty, 08 12:22 pm
Pawlo1984
Tyle samo pewnie nie wie na czym dokładnie polega oddychanie, działanie prądu elektrycznego, silnika spalinowego, internetu etc. Co w niczym nie zmienia faktu, że jak ktoś mi zacznie opowiadać o niesamowitym i fascynującym odkryciu, jakiego dokonał w internecie, a mianowicie, że prąd to (w dużym uproszczeniu) ruch elektronów, to uznam go za nawiedzeńca albo idiotę.
No zgoda. Tyle, że w tym temacie nie chodzi o samo "odkrycie", tylko o zgubny (w dłuższym terminie) wpływ takiego systemu pieniężnego na całą gospodarkę.
Pon 21 Sty, 08 9:43 pm
Grzona
Sęk w tym, że autor sformułował pierwszy post w taki sposób, iż dla mnie jasno wynikało, że chce się z nami podzielić swą wiedzą w tym zakresie. EOT
Wto 22 Sty, 08 10:21 pm
Oachim
Drogi kolego.
W ich miejsce wejdą ich dzieci. Wszystko zostaje w rodzinie. Przykład Rockefellerów i Rotchildów. Bardzo mi przykro. Miejsca są już zajęte.
A nazwiska owych rodów nawet wskazują na naród, który rządzi całym systemem
Sob 24 Maj, 08 12:27 pm
Mumin
Paweł Lisicki: Inna twarz populizmu
Światowe rynki finansowe stały się “potworem”, któremu trzeba pokazać jego miejsce. Bankowcy zaś to alchemicy ponoszący odpowiedzialność za “masowe zniszczenie” aktywów i upadek wielu zwykłych ludzi. A teraz zagadka. Kto wypowiedział te słowa? Hugo Chavez? Fidel Castro? Slavoj Żiżek? A może inny pogrobowiec marksistowskiej doktryny widzącej w bankierach grupę chciwych krwiopijców, którzy na upadku biedaków zbijają niebotyczne fortuny? Otóż nie. Jakkolwiek by to dziwnie brzmiało, są to opinie Horsta Köhlera, prezydenta Niemiec, byłego szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Czytając je kilka dni temu na czołówce w “Financial Timesie”, kilka razy musiałem się upewnić, czy się nie mylę.
Nie mniej zaskakujące były towarzyszące tej wypowiedzi komentarze. Żadnych głosów oburzenia, ledwie kilka nieśmiałych uwag, zgłoszonych anonimowo i półgębkiem, że niemiecki polityk się zapędził. No i oczywiście słowa poparcia. Przedstawiciel socjaldemokratów: “Chciwość bankierów musi zostać ograniczona przez właściwe regulacje i surowy nadzór”. To samo zresztą mówili przedstawiciele CDU.
A przecież słowa Köhlera są… No właśnie, czym? Wyrazem troski? Głosem rozsądku? Niestety, zdają się mi być jaskrawym przykładem antykapitalistycznego populizmu. Nic co ludzkie nie jest doskonałe, ale akurat światowy system bankowy poddany jest tylu regulacjom i ograniczeniom, że domaganie się następnych i potępianie w czambuł bankierów wydaje się ostatnią rzeczą, jakiej można oczekiwać od odpowiedzialnych polityków. Najlepszy to przykład, do jakiego stopnia w Niemczech zmienia się atmosfera polityczna i jak bardzo podejrzany stał się tam wolny rynek.
A swoją drogą ciekaw jestem, jakie gromy posypałyby się na głowę polskiego prezydenta, gdyby w podobny sposób zakwestionował choćby dogmat o konieczności najszybszego wejścia Polski do strefy euro. Widać Niemcom wolno więcej.
http://blog.rp.pl/blog/20...warz-populizmu/
Pią 19 Gru, 08 3:12 pm
Damian Bakaj
No, ja odkryłem Amerykę. Moje wczorajsze poszukiwania istoty systemu monetarnego zawiodły mnie m.in. tutaj. Prawda, którą posiadłem, jest przerażająca, jednak zarazem tak banalna, że może ją poznać każdy, kto zna podstawy matematyki i wie, że 15 cukierkami nie obdzieli się 20 dzieci, dając każdemu po jednym, bo nie ma wystarczająco cukierków. Gdybym jednak zrobił sondaż w społeczeństwie, to założę się, że 99% ludzi nie miałoby zielonego pojęcia, że wszyscy tkwimy w długu, którego nigdy nie spłacimy. Jedynym organem uprawnionym do emisji pieniądza jest czy to w Polsce, czy w USA, bank. Jedyną okazją, przy jakiej bank produkuje pieniądze, jest wola pożyczenia ich komuś, osobie fizycznej, prawnej czy nawet rządowi, zwykle na procent. Pożyczam 10 000 zł na rok na 10%. Bank daje mi 10 000 zł, po roku oddaję mu te 10 000, ale bank chce jeszcze 1000 zł. Tego 1000 bank jednak nie wyprodukował, bo produkuje kapitał, a nie odsetki, które trzeba oddać. Ale przecież tylko bank może produkować pieniądze, więc kto wyprodukował ten 1000, jeśli nie bank? Nikt. Tego tysiąca nie ma. Ja jednak muszę go oddać. Co robię? Albo pożyczam od banku 1000 zł na 10%, płacę stary dług, zaś po roku mam do spłacenia pożyczony 1000 i 10% - 1100 zł. Mogę pożyczać w ten sposób w nieskończoność, zawsze powiększając dług. Ktoś powie, że mogę zarobić pieniądze, nie pożyczając ich, wtedy uwolnię się z długu. Ja tak, ale moje uwolnienie nie sprawi wcale, że dług zniknie, tylko, że przejdzie na kogoś innego, że będzie krążył w społeczeństwie, powiększając się. Każda zaciągnięta pożyczka obciąża społeczeństwo nowym długiem. Gdy pożyczamy pieniądze, bank je produkuje, najczęściej bezgotówkowo, otwierając konto elektroniczne, gdy oddajemy - niszczy je. Jedyne, co ma stałą wartość ontologiczną, to dług. Spłata długu przeze mnie oznacza, że ktoś inny zadłuży się jeszcze głębiej. Ilość pieniędzy do oddania przewyższa bowiem ilość pieniędzy w obrocie. Nie można 15 cukierkami obdzielić 20 dzieci, dając każdemu po jednym. Nie można oddać pieniędzy, których się nie ma. Można tylko pożyczać więcej na pokrycie dotychczasowego długu, co obecnie robią wszystkie rozwinięte państwa. Pamiętamy, że bank tworzy pieniądze tylko wtedy, gdy ktoś je pożycza, więc gdyby każda osoba fizyczna, prawna i każdy organ państwa spłacili swoje długi, nie byłoby w ogóle pieniędzy w obiegu. Tak się jednak nie stanie, bo pieniędzy na spłatę nie ma. Można tylko zadłużać się bardziej i odkładać kryzys. W końcu on jednak nastąpi, im później, tym większe spustoszenie wywoła.
Jestem tak podniecony tym odkryciem, że właściwie całą noc wczoraj nie spałem
Wczoraj 17:33
Guitarrman
Gdy pożyczamy pieniądze, bank je produkuje, najczęściej bezgotówkowo, otwierając konto elektroniczne, gdy oddajemy - niszczy je.
Jak to niszczy je? Nie rozumiem tego stwierdzenia.
BTW czy ktoś mi mógłby wyjaśnić taką sprzeczność: skoro film stawia tezę, że kredyty nie pochodzą z depozytów, a za chwilę mowi się o składaniu kredytów w depozyt, co uprawnia bank do udzielenia kolejnego kredytu przy odpowiednim pomnożeniu rezerwy obowiązkowej... Czyli jednak w penwym sensie kredyty SĄ udzielane z depozytów - czyli pieniędzywcześniej stworzonych przez bank. Proszę o wyjaśnienie mi tej kwestii. Nie zajmuje się ekonomią, lecz historią, ale chciałbym zrozumieć mechanizm kreacji pieniądza, roli kredytów bankowych w gospodarce, oraz działalności banków.
Wczoraj 20:11
pantomasz
Na moj zwykly, chlopski rozum. Pieniadze ktorymi obracamy co dzien (te papierkowe, czy metalowe) sa zupelnie innym srodkiem platniczym niz te ktorymi obraca bank. Banki nie posiadaja fizycznie pieniedyz ktorymi obracaja. Mniej wiecej tak jak z tranzakcja z konta na konto- przelewasz nie fizyczne pieniadze tylko ich umowna wartosc. Wiec teoretycznie bank posiada mase pieniedzy, ktorych jednak nie bylby w stanie wylozyc na blat gdyby wszyscy jego klienci w jednej chwili poprosili o wyplate z kont. Bank zas obracajac pieniadze np na gieldach zyskuje je, badz traci, rowniez w tej niefizycznej formie. Zatem banki ani nie tworza pieniedzy ani ich nie niszcza. One nimi obracaja.
Wczoraj 20:55
Don Pahrowa
Szkopuł tkwi w tym, że na swój sposób pieniądze "papierowe" też są pieniędzmi wirtualnymi, to jest tylko papierek, który ma reprezentować realną wartość jakichś aktywów. Ale tak nie jest
Dzisiaj 23:19
Syriusz
a cały system opiera się na zaufaniu tzn aktywach, jeżeli coś się z nimi dzieje mam papierki jak Zimbabwe
Prof. Liszka - Geografia polityczna - egzamin
do kogo isc na cwiczenia do pani dr Szymury czy do dr Kaczm
Komuniści na WNS-ie
dr Dziewierski - Antropologia kulturowa - zaliczenie
THIS IS HARDCORE- koncert
Vlepki - naklejki
SMUTNA HISTORIA III RP W PIGUŁCE
KRASNAOWY show na Slasku!
Poznaj datę swojej śmierci ...
Gmail...
download;motywy;do;v360
recconect
pokemon;gold;evolution
kursy walut kantory krako
www wizzair com pl
magnetooptyczny efekt kerra
rebusy o wysokim stopniu abstrakcji
reytan opinie o gimnazjum
zakazane ksiazki
Katalog wypowiedzi z grup dyskusyjnych :: Index